13 grudnia

wspominamy:
W rodzinie franciszkańskiej:
Św. Patryk Tong, seminarzysta i męczennik z III Zakonu (1882-1900). Urodził się w Ku-czen-in w Chinach w 1882 r. Jako 12-letni chłopiec przyjęty został do Niższego Seminarium Duchownego w Tong-el-kou. Po ukończeniu gimnazjum przeszedł do Wyższego Seminarium w Ta-juen-fu, gdzie rektorem był biskup o. Franciszek Fogolla, który w 1898 r. wziął go ze sobą do Włoch na międzynarodową wystawę misyjną w Turynie W seminarium wstąpił także do III Zakonu św. Franciszka, a powróciwszy z Włoch, poprosił o przyjęcie do I Zakonu. Wyraził wprawdzie prośbę wstąpienia do nowicjatu, ale zaczęły się prześladowania w czasie powstania bokserów. Patryk Tong i pozostałych sześciu seminarzystów zdecydowali, że nie opuszczą biskupów, misjonarzy i misjonarek franciszkańskich. Odrzucili wszystkie namowy, by zaprzeć się Chrystusa i wyrzec wiary chrześcijańskiej. Piotr dnia 9 VII 1900 r. oddał swoje życie za Jezusa, Kościół katolicki i za wiarę. Miał 18 lat. Papież Pius XII beatyfikował go 24 XI 1946 r., a Jan Paweł II dnia 1 X 2000 r. wpisał do katalogu świętych.

Również 13 grudnia Bł. Pius Bartosik, kapłan i męczennik z I Zakonu (1909-1941).Ludwik Bartosik urodził się 21 VIII 1909 r. w Kokaninie koło Kalisza jako najstarsze dziecko Wojciecha i Wiktorii z Tomczyków. Dnia 4 IX 1926 r. wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych, gdzie otrzymał imię Pius. Nowicjat odbył w Kalwarii Pacławskiej i Łagiewnikach koło Łodzi. Maturę uzy-skał w 1931 r. we Lwowie. Studia filozoficzne i teologiczne odbył w seminarium franciszkańskim w Krakowie. Został wyświęcony na kapłana 23 VI 1935 r. przez biskupa Stanisława Responda. Jego pierwszą placówką duszpasterską było Krosno nad Wisłokiem. Poza działalnością w kościele i parafii, swój czas rezerwował o. Pius na twórczość pisarską, mając w perspektywie przyszłą pracę apostolską na tym polu. Ojciec Maksymilian Kolbe świeżo po powrocie z Japonii i wyborze na gwardiana Niepokalanowa, natychmiast postarał się o skierowanie tam właśnie o. Piusa i mianował go swoim wikariuszem. Ojciec Pius redagował równocześnie „Rycerza Niepokalanej”, „Rycerzyka” i kwartalnik „Miles Immaculatse”. Sam pisał wiele i pozostawił w rękopisie książkę o tematyce mariologicznej. Był gorliwym kapłanem, wiele czasu spędzał w konfesjonale. 17 II 1941 r. aresztowało go gestapo i został osadzony na Pawiaku, gdzie cierpliwie znosił wszelkie szykany. 4 IV tegoż roku został przewieziony do Oświęcimia, gdzie otrzymał numer 12832. Pracował początkowo w komandzie budowlanym. Był bity, głodny i wyczerpany. Z powodu bolesnej rany na nodze trafił na rewir. Był wzorem cierpliwości i nieustannej modlitwy. Ojciec Pius był pierwszą osobą, która podała braciom w Niepokalanowie wiadomość o męczeństwie o. Maksymiliana. Podał współwięźniom ułożoną przez siebie modlitwę przez jego wstawiennictwo. Wyspowiadał się przed śmiercią u księdza Konrada Szwedy i zmarł w nocy z 12 na 13 XII1941 r. Beatyfikował go w grupie 108 polskich męczenników z czasów II wojny światowej dnia 13 VI 1999 r. w Warszawie papież Jan Paweł II.

W Kościele powszechnym:

W Syrakuzach, na Sycylii, św. Łucji, męczennicy. Późna legenda opowiadała, że u grobu św. Agnieszki uprosiła zdrowie dla chorej matki i otrzymała zapewnienie, że czeka ją męczeństwo. Ten legendarny wątek, znany także z innych opowieści, nie rzu­ca cienia na historyczność jej męczeństwa, potwierdzoną przez wczesne pomniki archeologii i sztuki. Za Grzegorza Wielkiego jej imię wprowadzono do rzymskiej modlitwy eucharystycznej, nato­miast w średniowieczu uchodziła za protektorkę chorych na oczy.

W Hohenburg, w Alzacji, św. Otylii, ksieni. Córka alzac­kiego księcia, założyła klasztor, a potem była jego przełożoną. Zmarła około r. 720. Uchodziła później za orędowniczkę w choro­bach oczu, uszu i bólach głowy. Jako taką czcił ją także lud w Polsce.

W Fermo, we Włoszech, bł. Antoniego Grassi, oratorianina. Wcześnie zetknął się z o. Ricci, umiłowanym uczniem św. Filipa Neri. W r. 1609 sam wstąpił do oratorium. Długo sprawo­wał funkcje przełożeńskie w Fermo. Cenili go i rady u niego szu­kali rozmaici dostojnicy kościelni, w tym także przyszły papież Klemens X. W r. 1649 pośredniczył między zrewoltowanym lu­dem a kardynałem-gubernatorem. Po upadku na schodach długo był kompletnie unieruchomiony. Zmarł w r. 1671. Czci błogosła­wionych dostąpił w r. 1900.

Przewiń do góry