22 listopada

wspominamy:
W rodzinie franciszkańskiej
Bł. Sykstus Brioschi, kapłan z I Zakonu (ok. 1404-1486)
Urodził się w Mediolanie około 1404 r. W młodości słuchając kazań św. Bernardyna ze Sieny, został urzeczony ideałami franciszkańskimi. Mając 16 lat, wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych w klasztorze św. Anioła w Mediolanie. W życiu odznaczał się duchem pobożności i miłosierdzia oraz całkowitym umiłowaniem franciszkańskiego stylu życia. Ciesząc się z tego, że już nie należy do świata, żył na co dzień z wielkim entuzjazmem duchem franciszkańskiej reguły. Wiernie zachowywał trzy śluby: posłuszeństwa, ubóstwa i czystości. W pełni przeżywał swą franciszkańską tożsamość jako ubogi wśród biednych na świecie, posłuszny bez zastrzeżeń i czysty. Liczne rzesze wiernych, współbraci, osób zakonnych, kapłanów i prałatów korzystały z jego posługi jako kierownika duchownego, a wśród nich był także bł. Bernardyn z Feltre. W tym też klasztorze pozostał prawie do końca swego życia. Był bogaty w nadprzyrodzone dary i często umacniany niebiańskimi objawieniami. Zmarł 22 XI1486 r., przeżywszy 82 lata. Jego ciało spoczywa w bazylice św. Antoniego w Mediolanie Święty papież Pius X potwierdził jego kult 9 X 1912 r.

Również 22 listopada Bł. Mateusz Alvarez, męczennik z III Zakonu (+ l628)

Około 1550 r. św. Franciszek Ksawery rzucił ziarno Ewangelii w ziemię japońską. W 1587 r. w Japonii było już około 200 tys. chrześcijan. Mateusz Alvarez był synem Portugalczyka i Japonki. Został ochrzczony przez franciszkanina i przyjęty w szeregi III Zakonu. Znając dobrze zwyczaje buddystów, był pomocny i skuteczny w głoszeniu im Ewangelii. Początkowo chrześcijanie i misjonarze w Japonii cieszyli się tolerancją, ale gdy wybuchło prześladowanie, wszyscy ochrzczeni Japończycy mieli się wyrzec Chrystusa, a misjonarze opuścić Japonię. Zdecydowana większość misjonarzy nie podporządkowała się jednak temu nakazowi, za co groziła im kara śmierci. Mateusz został aresztowany i osadzony w więzieniu, gdzie pochlebstwami i namowami oraz torturami usiłowano odciągnąć go od Chrystusa. Ponieważ mężnie i odważnie trwał przy swej wierze, został stracony 8 IX 1628 r. w Nagasaki. Błogosławiony papież Pius IX beatyfikował go 7 VII 1867 r.

W kościele Powszechnym:

W Rzymie św. Cecylii, męczennicy. Okazała zapewne hojność wobec Kościoła i dlatego zasłużyła sobie na szczególną oznakę wdzięczności: pochowano ją w pobliżu grobów papieży. Z czasem uczyniono z niej bohaterkę pięknych legend i otoczono czcią szczególną. Jej imię weszło do modlitwy eucharystycznej, a u schyłku średniowiecza mianowano patronką muzyki i śpiewu kościelnego. W tej ostatniej sprawie pewną rolę odegrała antyfona liturgiczna, w której mowa była, że w czasie gdy muzycy go­towali instrumenty, ona w swym sercu wyśpiewywała samemu Bogu. Przy zmianie interpunkcji i akcentu wywnioskowano, że święta grywała na organach. Stąd właśnie wywodzi się cała boga­ta tradycja kultowa i ikonografia.

W Mediolanie św. Benigna, biskupa. Dawne katalogi bi­skupów tej starożytnej stolicy umiejscowią ją go pomiędzy św. Geroncjuszem a św. Senatorem. Utrzymują też, że kościołem me­diolańskim rządził przez lat osiem. Epigramat, który mu poświęcił Ennodiusz, nie jest niestety jasny. Uczestniczył może w synodzie rzymskim z r. 465, a zmarł około r. 470. Pochowano go u św. Symplicjusza.

W Ona, w Hiszpanii, św. Tegridii, ksieni klasztoru Zba­wiciela. Niewiele o niej wiemy, ale źródła podają okruchy wia­domości, które harmonizują z wczesnymi oznakami kultu. Zmarła wkrótce po r. 1023. Po jej śmierci opactwo podupadło, ale w r. 1033 poddało się dyscyplinie szerzonej z Cluny. Na reformie zy­skał zapewne także kult naszej świętej.

Przewiń do góry