25 września wspominamy

W rodzinie franciszkańskiej:

Bł. Władysław z Gielniowa, kapłan z I Zakonu (1440-1505)
Urodził się ok. 1440 r. w Gielniowie na ziemi opoczyńskiej. Pochodził z ubogiej rodziny mieszczańskiej. O jego wykształcenie zadbali ro­dzice, posyłając go do szkoły parafialnej, gdzie uczył się katechizmu oraz pisania, rachunków i czytania. Ponieważ był bardzo pilnym i zdolnym chłopcem, rodzice postanowili wysłać go na dalszą naukę do Krakowa. Uczęszczał tam do szkoły parafialnej przy kościele Mariackim, następ­nie zapisał się na Uniwersytet Krakowski.
Studiując, zaprzyjaźnił się ze profesorem św. Janem Kantym i św. Szy­monem z Lipnicy. Nauki w Akademii jednak nie dokończył, gdyż pod wpływem przebywającego w Krakowie w latach 1453-1454 św. Jana Kapistrana zapragnął możliwie jak najbardziej zbliżyć się do Boga i obrał stan zakonny. 1 VIII 1462 r. przekroczył furtę klasztoru Franciszkanów (Bernardynów). Po ukończeniu nowicjatu złożył śluby zakonne Święce­nia kapłańskie przyjął w 1465 r. Już rok później był gwardianem, a w la­tach 1487-1499 prowincjałem.
Po święceniach oddał się pracy dusz­pasterskiej, szczególnie kaznodziejstwu. Wzorem Franciszka z Asyżu głosił ka­zania proste i pełne uduchowienia. Je­go słuchaczami w większości wypadków byli ludzie ubodzy i prości, nie umiejący czytać ani pisać.
Szczególniejszym i najbardziej umiłowanym przedmiotem jego kon­templacji była Męka Pańska. Starał się mieć zawsze przed oczami Chry­stusa cierpiącego za nasze grzechy. Owocem tych rozważań były głoszone z niebywałą ekspresją kazania pasyjne oraz tchnące serdecznym współ­czuciem dla cierpiącego Zbawcy pieśni, które sam komponował i śpie­wał wraz z wiernymi.
Ostatnie chwile życia i okoliczności śmierci były niejako potwierdze­niem jego świętości. W Wielki Piątek 1505 r. podczas kazania pasyjne­go wpadł w ekstazę, wołając: „O Jezu, o Jezu, o Jezu”, na oczach licznie zgromadzonych wiernych uniósł się nad ambonę. W wyniku głębokie­go przeżycia wewnętrznego tak osłabł, że nie mógł dokończyć kazania. Przewieziono go do infirmerii klasztornej, gdzie 4 V 1505 r. zmarł w opi­nii świętości. Papież Benedykt XIV potwierdził jego kult 11 II 1750 r.

 W Kościele Powszechnym:

 W Jerozolimie św. Kleofasa. Znamy go z Łukaszowego opisu drogi do Emaus w niedzielę wielkanocną. Pielgrzymi z VI stulecia, którzy oglądali grób Kleofasa na Górze Oliwnej, uważali go za męczennika.

W Langres, we Francji, św. Ceofryda, opata z Wearmouth. Następca św. Benedykta Biscopa, jak on popierał rozwój stu­diów i wiedzy. Zmarł w drodze z Rzymu. Powstanie swe zawdzięcza mu kilka starych rękopisów biblijnych, m. in. Codex Amiaitinus, który jest może najcenniejszym wśród rękopiśmiennych przeka­zów Wulgaty Hieronimiańskiej.

Przewiń do góry