27 marca wspominamy

W rodzinie Franciszkańskiej:

Św. Jakub Czao-kuen-sin, współpracownik misji franciszkańskiej i męczennik (+1900). Urodził się w Sijaczuen, w prowincji Szansi, w rodzinie chrześcijańskiej, gdzie otrzymał solidne wychowanie religijne. Ożenił się i miał dwo­je dzieci. Świadkowie procesu beatyfikacyjnego tak go scharakteryzowali: „Był człowiekiem przedobrym i prawym, przykładem cnót rodzinnych. Wiódł życie ubogie, pracowite i pełne niedostatku”. Dorywczo pracował w misji franciszkańskiej. Współczując misjonarzom franciszkańskim, jak mógł, pomagał im i pragnął z nimi cierpieć. Wieczorem 8 VII, gdy powrócił do domu, powiedział żonie i staruszce matce, że pragnie umrzeć z misjonarzami, siostrami misjonarkami Maryi, z tercjarzami i seminarzystami. Całą noc spędził na modlitwie, a rankiem udał się do więzienia, gdzie został aresztowany i skazany. Przed śmiercią oświadczył: „Jestem chrze­ścijaninem, naśladowcą Chrystusa, raduję się, że mogę ofiarować swe ży­cie za Niego”. Zginął 9 VII 1900 r. Kilka lat po śmierci Jakuba jego matka oświadczyła: „Nie wylewa­łam łez za moim synem męczennikiem. On jest największą chwałą mo­ją i naszej rodziny. Tak jak nas zapewnił, Boża Opatrzność nie opuściła nas. W niebie jest nam bliższy”. Papież Pius XII beatyfikował go 24 XI 1946 r., a kanonizował Jan Pa­weł II dnia 1 X 2000 r. w grupie 120 męczenników chińskich.

W Kościele Powszechnym:

W Salzburgu św. Ruperta, założyciela tamtejszej metro­polii oraz bawarskiej prowincji kościelnej. Początek jego działal­ności przypada na czasy Childeberta III. Przybywszy nad Salz, założył klasztor św. Piotra, a następnie na wzgórzu, zwanym dziś Nonnenberg, drugi dla mniszek. Ufundował następnie Seekirchen am Wallersee oraz Maximilianzelle. Natomiast jego rzekoma wy­prawa do Panonii jest tworem legendy. Zmarł około r. 720.

W Armagh, w Irlandii, św. Gelazego, biskupa. Nazywał się pierwotnie Gille Mac Liag, ale z czasem imię to uległo laty­nizacji. Zrazu był mnichem reguły św. Kolumbana. Tam też póź­niej został opatem. Św. Malachiasz upatrzył go sobie na następcę. Na stolicę prymasowską wstąpił w r. 1137. Uczestniczył w wielu synodach i gorliwie duszpasterzował. Kraj był wówczas niepoko­jony napadami Normanów i rozdzierany walkami wewnętrznymi. Gelazy zmarł w r. 1174.

W San Severino, w Marchii, bł. Peregryna, jednego z pierwszych towarzyszy św. Franciszka z Asyżu. Biografowie mó­wili o nim, że jego postępowanie i rzadkie słowa były zawsze takie, jakby już przebywał w niebiesiech. Gdy pielgrzymował po Ziemi Świętej, muzułmanie byli wzruszeni i nie ważyli się go tknąć. Zmarł około r. 1232.

Przewiń do góry