Św. Paweł naucza o małżeństwie

Św. Paweł naucza o małżeństwie

  W uroczystość św. Piotra i Pawła warto przybliżyć, choć drobny wycinek nauczania jednej z tych postaci. Św. Paweł w swoich listach podejmował wiele kwestii. Jedną z nich jest idea małżeństwa, którą Paweł ściśle wiąże z oblubieńczą miłością Chrystusa do Kościoła.

1.Mąż i żona w liście do Efezjan

W interpretacji perykopy z listu św. Pawła do Efezjan na uwagę zasługują ważne elementy. Pierwszym z nich jest nawoływanie Apostoła do poddania się w małżeństwie męża żonie i żony mężowi (allelois), co w starożytnym świecie było swoistą nowością. Wszystkie bowiem tablice domowe (gatunek literacki, za pomocą którego formułowano obowiązki i wzajemne relacje między domownikami) stawiały żonę w roli poddańczej (por. Kol 3,18). W starożytnym świecie porządek społeczny opierał się na ścisłym podziale ról i obowiązków. Użyte słowo „być poddanym” (hipotassein) (por. Ef 6,1) w odróżnieniu od słowa „być posłusznym” (hypakouo) (por. Ef 6,5) w niczym nie uwłacza godności kobiety i nie stawia jej w pozycji serwilizmu niewolnika czy infantylnego posłuszeństwa dziecka, które nie ma rozumu. Status kobiety wynika z ówczesnych relacji społecznych, które ściśle określały podział ról i obowiązków. Dla chrześcijan jednak pozostaje aktualna podstawowa zasada chrześcijańska: „Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie” (Ga 3,28). W tym kontekście mężczyzna nie powinien chełpić się ani wykorzystywać swej pozycji społecznej, kobieta zaś nie może się wstydzić swej roli. Oboje bowiem wobec Chrystusa są równi, choć ich zadania są różne.

2. Relacja Chrystusa do Kościoła wzorem dla małżonków

Chrystus przez ofiarę z samego siebie stał się Zbawcą Kościoła – Ludu Bożego, który nabył na własność (por. Ef 1,7). Dzięki temu przysługuje Mu tytuł Głowy Kościoła. Chrystus stał zatem niejako u podstaw narodzin Kościoła (por. Ef 2,10), stąd jest on poddany Chrystusowi. To poddaństwo Kościoła ma specyficzny charakter. Chrystus bowiem występował jako Ten, który służył (diakonōn) umywał nogi uczniom, usługiwał przy stole (por. Łk 22,26). Stąd Chrystus jest dla Kościoła Głową, która kocha i przebacza. Można zatem mówić o pewnej analogii, która występuje w Liście do Efezjan pomiędzy relacjami męża i żony oraz Chrystusa i Kościoła (por. Ef 5,24).

Chrześcijańskie małżeństwo może zatem cieszyć się prawdziwym przywilejem obecności Chrystusa, jeśli odwzorowuje w sobie tę wielką tajemnicę miłości Chrystusa do Kościoła. Małżonkowie z tej miłości, która nie waha się oddać życia za swą Oblubienicę, winni czerpać wzór miłości heroicznej, która potrafi kochać mimo wszystko.

3. Wielka tajemnica

Do tej pory nie ma jasnej interpretacji określenia „wielkiej tajemnicy” (Ef 5,32), choć tajemnica rodzi pewne idee:

  • wyłączenie z tego wszystkiego, co powszechne, codzienne i zwykłe;
  • wyniesienie do sfery nadprzyrodzonej;
  • oczarowanie wielkością tego nadprzyrodzonego daru.

Z tego faktu przyrównania relacji Chrystusa z Kościołem do miłości oblubieńczej małżonków, wynikają dla idei małżeństwa następujące skutki:

  • wszystkie czynności, słowa i myśli małżonków stają się ponad ludzkie, jakby nie z tego świata, gdyż całe ich życie małżeńskie przenika miłość Chrystusa (por. Ga 5,22);
  • małżonkowie pozostają oczarowani sobą, nadmiarem Bożego daru i wszystkim, co ich otacza;
  • podstawą relacji między mężem i żoną jest przede wszystkim miłość, której niedościgłym wzorem jest oblubieńcza miłość Chrystusa do Kościoła.

Te ideały stawiają małżeńskie przymierze zupełnie w nowym świetle. Małżonkowie nie są już zwykłymi ludźmi, lecz sakrament miłości przenosi ich do świata nadprzyrodzonego.

     Pawłowa wizja małżeństwa włącza małżonków w nurt miłości Chrystusa do Kościoła – wiernej, szaleńczej aż po heroizm krzyża i gotowej na zrodzenie nowych członków Kościoła.

Przewiń do góry