7 maja wspominamy:

W rodzinie franciszkańskiej:

Bł. Bartłomiej z Montepulciano, kapłan z I Zakonu (+l330)
Nie znamy daty jego przyjścia na świat. W odpowiednim czasie po­ślubił Millę, córkę kapitana Tomasza z Pecory, z którą miał czterech sy­nów. Kiedy w 1290 r. wstępował do Zakonu Braci Mniejszych, synowie byli już dorośli. Zapewniwszy im przyszłość i otrzymawszy zgodę żo­ny, wstąpił do klasztoru św. Franciszka w Montepulciano w charakterze brata zakonnego. Biografowie wychwalają jego wyrzeczenie się dziedzic­twa, miłosierdzie względem biednych podczas klęski głodu oraz przypi­sują mu różne cudowne zdarzenia.
W klasztorze brat Bartłomiej był wzorem doskonałości. Uważał się za niegodnego, by przyjąć święcenia kapłańskie, niemniej po odbyciu stu­diów filozoficzno-teologicznych został wyświęcony na kapłana. W życiu kapłańskim tak samo wyróżniał się niezwykłym miłosierdziem.
Żywił szczególne nabożeństwo do Jezusa Chrystusa i Matki Bożej. Był wzorem dla całej wspólnoty braterskiej przez swoje modlitwy, kontem­plację i wzorowe zachowanie reguły św. Franciszka. Odznaczał się du­chem ubóstwa i pokuty.
Ojciec Bartłomiej zmarł 6 V 1330 r. Pochowany został w kościele św. Franciszka. W 1930 r. jego szczątki przeniesiono do kościoła św. Augu­styna. 24 VI 1880 r. papież Leon XIII zatwierdził jego kult.

Również 7 maja Bł. Jeremiasz z Wołoszczyzny, brat z I Zakonu (1556-1625)
Jan Kostist urodził się 29 VI 1556 r. w Tzazo (Trotustal), małej miejscowo­ści wołoskiej w Rumunii. Dzięki mat­ce Włoszce, Małgorzacie Barbato, któ­ra mówiła mu, że w Italii, „błogosławio­nej ziemi, wszyscy mieszkańcy są dobry­mi chrześcijanami, a wszyscy zakonnicy świętymi”, przybył do Bari. Tu przeżył gorzkie rozczarowanie, bo zetknął się ze złodziejami, pijakami i z przekleństwa­mi. Zamierzał powrócić do rodzinnych stron, ale poradzono mu, aby udał się do Neapolu. Był to okres Wielkiego Po­stu 1578 r., czas pokuty, kościoły przepeł­nione wiernymi, odbywały się liczne re­ligijne procesje, ludzie uważnie słuchali Słowa Bożego. Wszedłszy do kościoła Kapucynów, ujrzał braci pobożnie przeżywających liturgię i tak się tym wzruszył, że powiedział: „Będę jednym z nich”.
Poprosił o. Urbana z Giffoni, ministra prowincjalnego, o przyjęcie do zakonu i rozpoczęcie nowicjatu. Prośba jego została przyjęta. Był to rok 1578. W zakonie zmienił imię na Jeremiasz. Po nowicjacie pełnił posłu­gę kucharza, zakrystiana, ogrodnika, kwestarza i pielęgniarza chorych współbraci w infirmerii. Nazywano go „dobrym samarytaninem”. Wspie­rał biednych i nauczał katechizmu dzieci, które bardzo lgnęły do nie­go. Budował wszystkich pokorą, pogodą ducha, dobrocią i uczynnością. Szczególnym nabożeństwem pałał do Matki Bożej. Zmarł 5 III 1625 r. 30 X 1983 r. papież Jan Paweł II zaliczył go w poczet błogosławio­nych.

 Kościele Powszechnym:

W Beverley, w Anglii, św. Jana, biskupa. Kształcił się pod kierunkiem opata Adriana z Canterbury. Był potem mnichem w opactwie Withby, skąd powołano go na stolicę biskupią w Hex­ham. Znacznie później przeszedł z niej na biskupstwo Yorku. Pod koniec życia schronił się do założonego przez siebie opactwa w Beverley, gdzie żył jako zwyczajny mnich. On to udzielał świę­ceń św. Bedzie, który go z pietyzmem wspomina. Jan zmarł w r. 721.

W Passawie, w Bawarii, św. Gizeli, królowej Węgier. Córka Henryka II, księcia Bawarii, około r. 995 poślubiła św. Stefana, króla Węgier. Była jego wierną towarzyszką w dziele ewangelizacji kraju. Kościół węgierski zawdzięcza jej wiele fundacji, zapewne także katedrę w Veszprem. W r. 1038 owdowiała i wtedy wiele wycierpiała, prześladowana przez pretendentów do tronu i reakcję madziarskiego pogaństwa. Uciekłszy się pod opiekę bra­ta, cesarza Henryka HI, osiadła w końcu w Passawie i tam jako ksieni benedyktynek zmarła w r. 1060.

W Rzymie bł. Róży Venerini. Córka dyrektora szpitala w Viterbo, założyła tam oraz na terenie Lacjum około 40 szkół, a do ich prowadzenia zgromadzenie, które zwie się Maestro Pie Venerini i które ongiś określano popularnie jako jezuitki. Róża zmarła w r. 1728. Beatyfikował ją w r. 1952 Pius XII

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry