14 pażdziernika

wspominamy:
w rodzinie franciszkańskiej:
Błogosławieni Ludwik, Franciszek i Dominik Mihaki, męczennicy z III Zakonu (+l628)
Ludwik użyczał gościnności i pomocy chrześcijańskim misjonarzom. Został na tym przyłapany i wtrącony razem z dwoma nieletnimi synami, 5-letnim Franciszkiem i 2-letnim Dominikiem, do więzienia w Omurze, gdzie spotkał wielu misjonarzy i chrześcijan, którym kiedyś udzielił schronienia. Po kilkumiesięcznym ciężkim więzieniu został na rozkaz gubernatora Kowakindono przewieziony do Nagasaki i ścięty razem z synami 8 IX 1628 r. na Wzgórzu Męczenników. Błogosławiony papież Pius IX beatyfikował ich 7 VII 1867 r.

W Kościele Powszechnym

W Rzymie św. Kaliksta I, papieża. Gdy zakłócił nabo­żeństwo w synagodze, zesłano go na Sardynię. Spotkał tam wielu wyznawców i nieco później razem z nimi został zwolniony. Papież Zefiryn wezwał go potem do Rzymu i wprowadził w poczet kleru. Jako diakon zarządzał cmentarzem, który nazwano jego imieniem. W r. 217 obrano go papieżem, ale niektórzy zaprotestowali i pod wodzą Hipolita utworzyli frakcję schizm atycką. Atakowano go tym zawzięcie, że w wielu kontrowersyjnych zagadnieniach oka­zywał łagodność. Przeciwnikom naraził się także tym, że tolero­wał związki małżeńskie zawierane wbrew prawu państwowemu pomiędzy wolnymi a niewolnikami. Działał pojednawczo, ale po­tępił sabelianizm i monarchianizm. Zmarł w r. 222 lufo 223, może w czasie zamieszek wywołanych samorzutnie przez pogan. W ka­żdym razie w IV stuleciu nazywano go męczennikiem.

W Gnieźnie bł. Radzima-Gaudentego, biskupa. Był przy­rodnim bratem Św. Wojciecha, któremu towarzyszył w jego wy­prawach. Brał też udział w nieudanej wyprawie do Prus i był świadkiem Wojciechowego męczeństwa. On to zapewne zrela­cjonował je autorowi Wojciechowego Żywota. Istnieją poszlaki, że w r. 999 otrzymał sakrę biskupią. Brał następnie udział w zje­ździe gnieźnieńskim. Osadzono go wówczas na nowo utworzonej stolicy metropolitalnej. Zmarł przypuszczalnie wkrótce po r. 1011. Źródła czeskie i wytworzona przez nie tradycja piśmienna wska­zują na 12 października jako na datę jego wspomnienia; mimo to w kalendarzu dla diecezji polskich przeniesiono je na dzień dzi­siejszy. Gdy szczątki Radzima zabrano do Pragi, jego kult zmalał, Podtrzymywali go benedyktyni. Dziś poszedł niemal w zapomnie­nie, wspominany raczej przez obcych aniżeli przez swoich.

W Suavicinum, we Włoszech, św. Dominika Opance­rzonego. Pewien biskup wyświęcił go na kapłana w zamian za koźlą skórę, którą mu wręczyli rodzice kandydata. Dowiedziawszy się o tym, Dominik nigdy już nie spełniał kapłańskich funkcji. Schronił się najpierw do pustelni pod Gubbio, później zaś przy­stał do św. Piotra Damiani. Zawsze praktykował skrajne surowo­ści: często się biczował, jadł wyłącznie chleb i koper, sypiał klęcząc, a pod wierzchnią szatą nosił nie Włosienicę, ale pancerz. Zmarł w r. 1060.

Przewiń do góry