17 grudnia

wspominamy:
W rodzinie franciszkańskiej:
Bł. Henryk z Almazory, diakon i męczennik z I Zakonu (1913-1936). Henryk Garcia Beltran urodził się 15 III 1913 r. w Almazorze, w diecezji Tortosa (Hiszpania), i tego samego dnia został ochrzczony. Był synem Wincentego Garcia i Koncepcjon z domu Beltran. Dzieciństwo spędził w środowisku głęboko religijnym. Mając 14 lat, wstąpił do seminarium serafickiego w Massamagrell. Habit kapucyński przyjął 13 VIII 1928 r. Pierwsze śluby złożył 1IX 1929 r., a profesję wieczystą 17 IX 1935. Wybuch rewolucji zastał go, gdy jako diakon przygotowywał się święceń prezbiteratu. Wśród braci cieszył się dobrą sławą. Był rozmodlony, miał szczególne nabożeństwo do św. Józefa, kochał liturgię, oddawał się studiom muzyki sakralnej; był umartwiony, pokorny.Jak wielu braci w tym czasie, schronił się w domu rodzinnym, gdzie z wielkim opanowaniem przygotowywał się do męczeństwa przez modlitwę i studium. Pewnego dnia, w sierpniu 1936 r., do jego domu przyszło dwóch milicjantów, którzy go aresztowali i odprowadzili do budynku straży cywilnej. 16 VIII 1936 r., razem z grupą świeckich, został zamordowany przy okrzyku: „Niech żyje Chrystus Król”. Papież Jan Paweł II beatyfikował go 11 III 2001 r. w Rzymie w grupie 233 męczenników hiszpańskich.

Również 17 grudnia Bł. Michał Remón Salvador, brat i męczennik z I Zakonu (1907-1936). Urodził się 17 IX 1907 r. w Caude (Hiszpania). Mając 18 lat, wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych w Granollers. Profesję wieczystą złożył w Loreto w 1933 r., ponieważ w latach 1933-1934 pełnił tam swoją posługę zakonną. Od 1934 r. aż do śmierci przebywał w klasztorze w Granollers. Został rozstrzelany 3 VIII 1936 r. w Samalus koło Barcelony. Papież Jan Paweł II beatyfikował go 11 III 2001 r. w Rzymie w grupie 233 męczenników hiszpańskich.

W Kościele powszechnym:

W Jerozolimie św. Modesta, patriarchy. Gdy w r. 614 Persowie wdarli się przez wyłom do miasta, dla tamtejszych chrześcijan nastały dni grozy i smutku. W kilka dni później Jero­zolima leżała w ruinie, a resztki chrześcijan wyprowadzono na wschód. Znalazł się wśród nich patriarcha Zachariasz. Swym wi­kariuszem mianował on igumena Ławry św. Teodozego z Jerycha. Igumen okazał się mężem opatrznościowym. Rączo zabrał się do odbudowy, ponaprawiał, co było do ocalenia, a budowle zniszczo­ne pozastępował skromniejszymi, ale rokującymi nadzieję na przy­szłość. Zjednało mu to uznanie całego Wschodu. Toteż po śmierci Zachariasza Modesta obrano bez wahania jego następcą. Zmarł w cztery lata później, gdy wracał do Palestyny z nowymi środka­mi na odbudowę. Przypuszczano później, że otruto go w celach rabunkowych. Modest pozostawił po sobie nieco pism.

W niemieckiej Fuldzie św. Sturmiusza, opata. Był ulu­bionym uczniem św. Bonifacego, przywiezionym przezeń z podró­ży do Noricum. On to budował opactwo, w którym pochowano później wielkiego apostoła. Sam zmarł w r. 779.

W Grand-Bigard pod Brukselą św. Wiwiny. Pociągana ku doskonałości chrześcijańskiej, wcześnie opuściła dom rodzinny i rozpoczęła życie pustelnicze. Gdy znalazła towarzyszki, założyła klasztor, który później podporządkowano opatom benedyktyńskim. Zachował się cenny psałterz, który uchodzi za psałterz Wiwiny. Zmarła około r. 1170.

Przewiń do góry