22 września wspominamy

W rodzinie franciszkańskiej:

Św. Ignacy z Santhià, kapłan z I Zakonu (1686-1770)
Urodził się 5 VI 1686 r. Santhià, we włoskim Piemoncie, jako syn Piotra Pawła Belvisottiego i Marii Elżbiety z do­mu Balocco. Na chrzcie otrzymał imio­na Wawrzyniec Maurycy, które u kapu­cynów zmienił na Ignacy.
Gdy miał 8 lat, stracił ojca. Matka za­pewniła mu staranne wykształcenie. Stop­niowo dojrzewała w nim decyzja, by po­święcić się wyłącznej służbie Bogu. W tym celu odbył studia teologiczne w Vercelli. W 1710 r. przyjął święcenia kapłań­skie i wkrótce został mianowany kano­nikiem kościoła kolegiackiego w Santhià. Nie przyjął urzędu proboszcza.
24 V 1716 r. wstąpił do kapucynów w Chieri, a rok później złożył śluby zakonne Przez 25 lat był gorliwym, niestrudzonym i poszukiwanym spowiednikiem, dobrym kierownikiem duchowym w różnych klasztorach w Piemoncie, a od 1727 r. w Tu­rynie. Nazywano go „ojcem grzeszników i pogrążonych w rozpaczy”. 31 VIII 1731 r. został mistrzem nowicjuszy w Mondovi. Gdy jeden z je­go uczniów pracujących na misjach w Kongo stracił wzrok, uprosił, aby schorzenie przeszło na niego. Tak się też stało; później szczęśliwie leka­rze z Turynu zdołali go wyleczyć. Zmarł w wieku 84 lat 22 IX 1770 r. IV 1966 r. papież Paweł VI zaliczył go w poczet błogosławionych, a kanonizował go 19 V 2002 r. papież Jan Paweł II.

 Również 22 września Bł„ Bernardyna Jabłońska, dziewica z III Zakonu Regularnego (1878-1940), współzałożycielka Zgromadzenia Sióstr Albertynek
Maria Jabłońska urodziła się 5 VIII 1878 r. w Pizunach, jako druga z czworga dzieci Grzegorza i Marii z Romanów. Dzieciństwo i młodość spędziła w domu rodzinnym. Rodzice przekazali jej prostą i szczerą wia­rę w Boga odkrywanego w przyrodzie i na modlitwie oraz nabożeństwo do Matki Bożej.
Maria nie uczęszczała do szkoły, lecz czytać i pisać uczyła się u prywat­nych nauczycieli, których zatrudniali jej rodzice lub krewni. Braki w wy­kształceniu uzupełniała sama czytaniem książek wypożyczanych z para­fialnej biblioteki w Lipsku. Śmierć matki (1893) i nowe małżeństwo ojca całkowicie zmieniło jej dotychczasowe pogodne i promienne życie.
13 VI1896 r. spotkała w Horyńcu brata Alberta Chmielowskiego, któ­ry ukazał jej ideał zgromadzenia żyjącego w całkowitym ubóstwie i po­święceniu dla najuboższych. 13 VIII tegoż samego roku opuściła dom ro­dzinny i wstąpiła do tworzącego się Zgromadzenia Sióstr Albertynek. Pra­cowała wśród chorych. 3 VI 1897 r. przyjęła habit tercjarski z rąk brata Alberta, jako jedna z siedmiu pierwszych albertynek i przyjęła imię Ber­nardyna. Widok nędzy fizycznej i duchowej w krakowskich przytułkach początkowo ją przerażał. Przeżyła wtedy poważny kryzys duchowy. Pró­bowała nawet zawrócić z obranej drogi. Wymowne milczenie brata Al­berta, któremu wyznała swoje wątpliwości, zaważyło na jej decyzji po­zostania w zgromadzeniu. Odtąd zdecydowanie szła za natchnieniem Bożym drogą ofiary, wyrzeczenia i całkowitego poświęcenia Bogu przez posługę biednym i cierpiącym.
7 IV 1902 r. brat Albert mianował s. Bernardynę pierwszą przełożo­ną generalną. Na stanowisku tym pozostała do śmierci; zmarła w Kra­kowie 23 IX 1940 r. Papież Jan Paweł II beatyfikował s. Bernardynę wraz z s. Marią Kar­łowską 6 VI 1997 r. w Zakopanem.

 W Kościele Powszechnym:

W Arpajon, we Francji, Św. Jonasza, męczennika. Do­brze w Ile-de-France zaświadczony jest jego wczesny kult, o nim samym jednak oraz o okolicznościach jego męczeństwa nie wie­my niczego. Późna legenda próbowała z niego uczynić ucznia Św. Dionizego Areopagity.

W St. Maurice, w szwajcarskim kantonie Valais, św. Mau­rycego, męczennika i jego towarzyszy z Legii Tebańskiej. Nale­żeli prawdopodobnie do oddziałów, które starym szlakiem prze­kraczały Alpy. Przed bitwą zażądano może, aby złożyli ofiarę bo­gom i wtedy zaczęto ich okrutnie represjonować. W tym męczeń­skim boju odznaczył się primicerius Maurycy. Ale pierwsze pisane relacje przekazał dopiero biskup Eucheriusz w V stuleciu, wiado­mości zaś czerpał od Teodora, biskupa Octodurum, który żył pod koniec IV w. Wiadomości te zdają się potwierdzać badania arche­ologiczne, prowadzone w latach 1944—1949. Do Maurycego do­łączano także męczenników czczonych w bliższych lub dalszych okolicach, np. męczennika Gereona, wspominanego w Kolonii. Na­de wszystko obwołano go patronem rycerstwa. Stąd także kult jego włóczni, przechowywanej rzekomo w rozmaitych miejscach.

W Turynie, we Włoszech, bł. Ignacego z Santhia, kapu­cyna. Lorenzo Maurizio Belvisotti — tak nazywał się przed wstą­pieniem do zakonu — był gorliwym rekolekcjonistą i kaznodzie­ją. Zmarł w r. 1770. Beatyfikował go w r. 1966 Paweł VI.

Przewiń do góry