8 sierpnia wspominamy

W rodzinie franciszkańskiej:

Bł. Jan Woodcock, kapłan i męczennik z I Zakonu (1602-1646). Urodził się w 1602 r. w Lancashire w mieszanym małżeństwie protestanta i katoliczki. W wieku 20 lat przeszedł na katolicyzm, w 1627 r. opuścił dom rodzinny, uciekając z kuzynem na kontynent. Rok studiował w St. Omer. Następnie udał się do Rzymu, a stamtąd do Paryża, gdzie wstąpił w szeregi kapucynów, ale z powodów politycznych opuścił ten zakon. Starał się o przyjęcie w klasztorze św. Bonawentury w Douai, ale mu odmówiono. Nie powiodły się również starania w kolegium św. Izydora w Rzymie, gdzie czynił mu pewne nadzieje sławny o. Łukasz Wadding. Niezrażony tym ciągle pukał do furt franciszkańskich. Ostatecznie został przyjęty do Zakonu Braci Mniejszych Rekolektów przez późniejszego błogosławionego męczennika o. Henryka Heatha u św. Bonawentury w Douai. W zakonie przybrał imię Marcin od św. Feliksa. Profesję zakonną złożył w Douai w 1632 r. na ręce późniejszego błogosławionego męczennika o. Artura Bella. Tam także przyjął święcenia kapłańskie 2 lata później. Aż do 1643 r. posługiwał jako kapłan we Flandrii. W 1644 r. wrócił do Anglii i niebawem został aresztowany. W więzieniu przebywał przez 2 lata, dając innym budujący przykład Po długotrwałym śledztwie skazany został przez sąd przysięgłych w Lancashire na mocy dekretu z 1585 r. Zginął na szubienicy wraz ze swymi krajanami z Lancashire, ks. Edwardem Bomerem i ks. Janem Whitakerem, 7 VIII 1646 r. Papież Jan Paweł II beatyfikował go 22 XI 1987 r.

W Kościele Powszechnym:

W Bolonii św. Dominika, założyciela Zakonu Kaznodziejskiego. Był Kastylijczykiem. Około r. 1196 został kapłanem i ka­nonikiem w Osmie. Potem podróżował z biskupem Dydakiem do Danii i Rzymu. Przy tej okazji zapoznał się z ówczesnymi troska­mi Kościoła oraz z planami misyjnymi. Gdy w r. 1206 przebywa­li w Montpellier, zetknęli się z bezowocną pracą legatów papies­kich wśród albigensów. Pośród debat krystalizowała się ich własna koncepcja misji i zwalczania błędów. Ewangelię należy głosić w wyrzeczeniu, ubóstwie i ruchliwości, której stare zakony mnisze zdawały się nie mieć. Ale nie należy lekceważyć unormowanego życia kanonickiego oraz w duchu kontemplacji odprawianej psal­modii. Dominik coraz to konsekwentniej myślał o stworzeniu za­konu. Tymczasem przebiegł okolice Narbonne, Carcassone i Tu­luzy. Z czasem pozyskał towarzyszy i protektorów. W kwietniu 1215 r. pierwsi dominikanie złożyli profesję, a Dominik pojechał do Rzymu, by starać się o aprobatę papieską. Sprawa nie była łatwa. W końcu zażądano, aby zgromadzenie przyjęło jedną z do­tychczasowych reguł. Ojcowie zgromadzeni w Tuluzie opowiedzie­li się za regułą św. Augustyna i przyjęli niektóre „obserwy” nor-bertańskie. W r. 1216 Honoriusz ni udzielił swej aprobaty. Za następnym pobytem w Wiecznym Mieście Dominik pozyskał wy­bitnego kanonistę Reginalda i stworzył nowy ośrodek w Bolonii. Pojechał następnie do Hiszpanii, a stamtąd do Paryża, gdzie jego towarzysze założyli klasztor św. Jakuba. Niebawem powstały pla­cówki w innych okolicach Francji oraz w Lombardii. Dla tych rozrastających się wspólnot układał teraz Konstytucje. Potem je­szcze kierował misją przeciw katarom w Lombardii i zajmował się tworzeniem zgromadzenia żeńskiego. Zmarł w Bolonii 7 sierp­nia 1221 r. W trzynaście lat później kanonizował go jego przyja­ciel Grzegorz IX.

W Passawie, na pograniczu Bawarii, św. Altmana, wy­itnego biskupa z czasów walki o inwestyturę. Zmarł w r. 1091.

W Londynie bł. Jana Felton. Gdy w r. 1570 Paweł V wydał bullę ekskomunikującą królową Elżbietę, jej tekst przytwierdził on na bramie pałacu biskupiego w stolicy. Wkrótce po­tem ujęty, został naprzeciw tej bramy rozćwiartowany. W osiem­naście lat później męczennikiem został także jego syn Tomasz.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry