10 stycznia

wspominamy:

W rodzinie franciszkańskiej:
Idzi urodził się w Lorenzanie w 1443 r. Rodzice, biedni, ale bogoboj­ni, potrafili wzniecić w nim miłość do Boga i ludzi. Od dzieciństwa po­ciągało go życie pustelnicze. Z małych ofiar wybudował sobie oratorium św. Antoniego z Padwy, w którym spędzał wiele godzin na gorącej mo­dlitwie, kosztując słodyczy kontemplacji. Lud wnet zaczął podziwiać go i spieszyć doń jako do świętego.

By uniknąć ciągłych odwiedzin i oznak czci, pobożny pustelnik przy­gotował sobie pustelnię znacznie dalej od Lorenzany, w pobliżu małego sanktuarium „Najświętszej Maryi zstępującej z nieba”, gdzie cisza bło­gosławionej samotności czyniła godnym pobyt dla człowieka zatopio­nego w Bogu. Tu prowadził życie na wzór dawnych anachoretów: cisza, skupienie, modlitwa i praca wypełniały jego dni. Zadowalał się kilkoma godzinami spoczynku. Z dnia na dzień wznosił się do szczytów kontem­placji. Również i to miejsce wnet było licznie nawiedzane przez wier­nych, którzy zakłócali jego samotność.

Postanowił więc je opuścić, by spełnić swoją posługę jako osadnik w pobliżu klasztoru franciszkańskiego w Lorenzanie. Na własną prośbę otrzymał habit brata mniejszego. Wiódł życie pełne wyrzeczeń, umar­twienia i często biczował się. Miał łaskę częstych ekstaz.

Hrabia Karol z Guevary zobaczył pewnego dnia, jak na głowie bra­ta Idziego usadowił się gołąbek, gdy pustelnik trwał w ekstazie. Masella Blasi z Lorenzany całkowicie została uzdrowiona, gdy brat Idzi uczy­nił znak krzyża na jej czole. Złośliwe duchy często rzucały go na podło­gę, tak iż współbracia byli świadkami ich ataków.

Poważna choroba szybko doprowadziła jego życie do końca. Również na łożu śmierci budował swą postawą współbraci. Z wielkim nabożeń­stwem i miłością przyjął sakramenty święte. 10.01.1518r., mając 75 lat, zasnął w Panu.

W kościele powszechnym:
W kościołach Grecji św. Grzegorza z Nyssy, młodszego brata Św. Makryny oraz Św. Bazylego. Najpierw był retorem, ale pod wpływem rodzeństwa obrał stan zakonny, a później na żąda­nie Bazylego objął stolicę biskupią w kapadockiej Nyssie. Dwa lata przebywał na wygnaniu. Gdy wrócił witano go owacyjnie. Za­słynął jako kolumna prawowierności. Zmarł prawdopodobnie w r. 395, a pozostawił po sobie znakomite dzieła egzegetyczne, dogma­tyczne, ascetyczno-mistyczne oraz bogatą korespondencję. Łacinnicy czcili go dawniej w dniu 9 marca.

W Cuxa, u stóp Pirenejów, św. Piotra Urseolo. Ongiś był w Wenecji dożą. Zostawszy mnichem zasłynął z wielkich surowości. Zmarł w r. 987.

W Arezzo, w Toskanii, bł. Grzegorza X, papieża. Był ar­chidiakonem w Liège i brał udział w krucjacie, gdy powołano go na stolicę Piotrowa. Zwołał wtedy sobór do Lyonu i gorliwie starał się o pojednanie z Grekami. On też św. Bonawenturę mianował kardynałem, a Tomasza z Akwinu wezwał do swego boku. Zmarł w r. 1276.

Przewiń do góry