11 grudnia

wspominamy:

W rodzinie franciszkańskiej:
Bł. Hugolin Magalotti, pustelnik z III Zakonu (+1373). 
Hugolin Magalotti urodził się w Camerino (Włochy). Wcześnie utracił rodziców. Od dzieciństwa pobożnie rozczytywał się w książkach i żywotach świętych. Wstąpił do III Zakonu św. Franciszka, ale rozdawszy swoje mienie ubogim, już wcześniej prowadził życie pustelnicze. Wielo krotnie zmieniał pustelnie, by ukryć się przed ludźmi, którzy zakłócali mu jego sposób życia. Często udawał się do pobliskiego klasztoru w Riosacro, by przyjąć sakramenty. Sypiał na nagiej ławie. Pierwsza jego pustelnia była w Monte Ragnolo w pobliżu źródeł rzeki Tenna. Przychodzili tam do niego głównie chorzy na ciele i duszy, aby wysłuchać jego natchnionych słów i poprosić o modlitwę w swoich potrzebach. Przez jego modlitwy i błogosławieństwa chorzy wracali do zdrowia. Następnie przeniósł się w okolice Fiegni. Wiódł tu życie pokuty i głębokiego zjednoczenia z Bogiem. Ale i tutaj przybywali liczni pielgrzymi ze swymi potrzebami materialnymi i duchowymi. Wyczerpany czynami pokutnymi i postem zmarł 11 XII 1373 r. Błogosławiony papież Pius IX zatwierdził jego kult 4 XII 1856 r.

W Kościele powszechnym:

W Rzymie św. Damazego, papieża. Był podobno synem kapłana Antoniego. Jako diakon towarzyszył papieżowi Liberiuszowi na wygnanie. W r. 366 został jego następcą, ale miał licz­nych przeciwników. Mimo to nie zaniedbał pożytecznych inicja­tyw. Swym mecenatem objął więc Hieronima, który od r. 382 był jego sekretarzem. Zajął się gorliwie odnowieniem i udostępnie­niem katakumb i przy tej okazji ułożył wiele inskrypcji na cześć męczenników. Rył je z jego inicjatywy Dionizy Filokolus i dzięki temu powstało tzw. pismo damazjańskie. Wobec episkopatów wschodnich jego inicjatywy nie były szczęśliwe i uspokojenia się nie doczekał. Zmarł w r. 384.

W Konstantynopolu św. Daniela Słupnika. Wcześnie przy­jął habit w pobliskim klasztorze. Potem odwiedził Symeona Słup­nika i podziwiał jego sposób życia. Był także u najsłynniejszych pustelników Syrii i Palestyny. Potem przez kilka lat przebywał w Konstantynopolu. Na wieść o śmierci św. Symeona sam wszedł na kolumnę i zaczął wieść życie jak zmarły. Po rady przybywali doń dostojnicy kościelni i panujący. Sam niekiedy schodził, by na­pominać wielmożów. Wezwawszy pod kolumnę uczniów, zmarł w r. 493.

W Sant’Angelo in Verdo, we Włoszech, bł. Hieronima Ramizzi z zakonu serwitów. Nazywano go aniołem dobrej rady. Przez jakiś czas przebywał na dworze książąt Montefeltro jako teolog-doradca. Zmarł w r. 1455. Jego cześć zaaprobował w r. 1775 Pius VI.

Przewiń do góry