2 października wspominamy

w rodzinie franciszkańskiej:

Błogosławieni Michał i Wawrzyniec Jamada, męczennicy z III Zakonu (+l628)
Ojciec Michał Jamada i jego syn Wawrzyniec należeli do III Zakonu św. Franciszka, ponadto byli także katechistami. Spełniali posługę nauczania neofitów, chrzcili i szerzyli kulturę religijną. Mieli wielką barkę, która zawsze była do dyspozycji misjonarzy, kiedy ci udawali się do różnych miejsc celem posługi misyjnej.
Z tego powodu Michał i Wawrzyniec Jamada zostali aresztowani i wtrąceni do więzienia. Pozostali niewzruszeni wobec zagrożenia karami i śmiercią. Wawrzyńca ścięto pierwszego na oczach ojca. Michał jako ten, którego uważano za bardziej odpowiedzialnego, najpierw został podpalony, potem także ścięty.,  Michała Jamadę i jego syna Wawrzyńca beatyfikował 7 VII 1867 r. błogosławiony papież Pius IX.

 Również 2 października Bł. Antoni Chevrier, kapłan z III Zakonu (1825-1879)

Antoni urodził się 16 IV 1825 r. w Lyonie w ubogiej, ale pobożnej rodzinie. Od dzieciństwa marzył o misjach w odległych krajach, jednak Pan Bóg inaczej pokierował jego życiem. Ukończył studia teologiczne w Lyonie i 25 V 1850 r. został wyświęcony na kapłana. Jednak duch misjonarski przetrwał w nim i objawił się w sposób, jakiego sam ksiądz Antoni się nie spodziewał. Zaraz po święceniach objął funkcję wikarego przy parafii św. Andrzeja w Lyonie. Była to placówka typowo robotnicza, zbieranina biedoty z całego miasta. Antoni Chevrier wytrwał wśród swoich biednych parafian siedem lat.
Podczas świąt Bożego Narodzenia w 1856 r. doznał olśnienia. Medytując bowiem o tajemnicy wcielenia, zrozumiał nagle głęboki sens i znaczenie porywającego ubóstwa Boskiego Dziecięcia. Postanowił wtedy zająć się wszystkimi opuszczonymi dziećmi w Lyonie. Wnet jednak zrozumiał, że współzałożyciele organizacji pomocy dzieciom zupełnie nie dostrzegali duchowej nędzy swoich podopiecznych. Cały ich wysiłek skierowany był na sprawy czysto socjalne O ewangelizacji dziecięcego półświatka nie było mowy Ksiądz Chevrier był gorącym czcicielem Najświętszego Sakramentu. Razem z panią Tamiesier był inicjatorem organizowania kongresów eucharystycznych. Zmarł 2 X 1879 r. Beatyfikował go w Lyonie 4 X 1986 r. papież Jan Paweł II.

 W Kościele Powszechnym

Wspomnienie aniołów stróżów. Otaczają tron Najwyższe­go i wyśpiewują Jego chwałę. Są równocześnie Bożymi posłańcami i przekazują ludziom rozkazy Boga, komunikują im oświece­nia i łaski, a niekiedy stają się także mścicielami Bożych przy­kazań. Są jakby cząstkowymi opatrznościami, które troszczą się o poszczególne stworzenia. Odpowiada to ich naturze. Czują się szczęśliwi, że mogą naśladować Stwórcę i nieść pomoc ludziom. Stają się także naszymi ambasadorami. Zanoszą przed Boży tron nasze prośby i ofiary i dołączają do nich własne wstawiennictwa. Tak sądziły w oparciu o Biblię wczesne stulecia, a potem teolo­dzy i liczni święci. Ale święto ku czci aniołów stróżów pojawiło się dość późno, najwcześniej na półwyspie Iberyjskim. Termin październikowy ustalono dopiero po dekrecie Leona XIII z r. 1893.

W Saint-Maixent, we Francji, św. Leodegara, biskupa. Stolicę w Autun objął w r. 663. Przywrócił wtedy zachwiany ład, odnowił katedrę, wyposażył jej zakrystię. Mnichom zalecił regu­łę benedyktyńską. Zasłynął także z troski o ubogich. Jako dawny palatyn pozwolił się jednak wciągnąć w rywalizacje polityczno–dynastyczne. W r. 675 zesłano go dlatego do Luxeuil. Potem ob­iegł go Ebroin i po poddaniu miasta kazał go oślepić oraz obciąć mu język i wargi. W końcu zamordowano go w lesie niedaleko Arras. W r. 681 rehabilitowano jego pamięć i pochowano w opa­ctwie, którym przed biskupstwem kierował.

W Konstantynopolu Św. Teofila, mnicha. Wiele wycier­piał w czasie obrazoburstwa. Żył w VIII stuleciu.

Przewiń do góry