21 czerwca wspominamy

W rodzinie franciszkańskiej:

Św. Nikazjusz Jonson, kapłan i męczennik z I Zakonu (1522-1572)
Urodził się na zamku Heeze (Holandia) w 1522 r. Jego ojciec Adrian był człowiekiem sławnym z racji uczciwego życia i przede wszystkim nie­złomnej wiary. Nikazjusz studiował na znanym uniwersytecie w Leuven, gdzie uzyskał bakalaureat z filozofii i teologii. Po doktoracie wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych, gdzie odznaczał się pobożnością i umartwie­niem. Przyjąwszy święcenia kapłańskie, począł nauczać i ewangelizować Wydawało się, że sam Duch Święty przemawia przez niego. Surowe wy­rzeczenia, posty, ustawiczna modlitwa, ekstazy i rozmowy z Panem sta­nowiły syntezę jego życia. Był gorliwym i przekonującym mówcą. Wystę­pował przeciwko kalwinom, broniąc Kościoła katolickiego, papieża i rze­czywistej obecności Chrystusa w Eucharystii.
Gezowie aresztowali go i razem z innymi współbraćmi zamęczyli. Źle założono mu pętlę, na usta, nie na szyję, dlatego konał wiele godzin. Zo­stał umęczony w Brielle 9 VII 1572 r.
Błogosławiony papież Pius IX kanonizował go 29 VI 1867 r.

W Kościele Powszechnym:

W Rzymie św. Alojzego Gonzagi, patrona młodzieży. Był synem Ferranta, księcia Rzeszy i krewnym najznakomitszych ro­dów Italii. Sposobiono go do kariery wojskowej i dlatego jakiś czas przebywał w obozie. Potem wysłano go na dwory madrycki i florencki. Mimo to pociągały go przede wszystkim studia i wcze­śnie opanował dobrze kilka języków z greką i łaciną na czele. Ró­wnocześnie okazywał pociąg do spraw duchownych. Nie bez wpływu była tu także postać św. Karola Boromeusza. Przy pomocy swego krewnego, generała franciszkanów, przełamał w końcu sprzeciwy ojca i w r. 1585 wstąpił do jezuitów. W nowicjacie i na studiach porobił wielkie postępy, czym m.in. wzbudził podziw swego kierownika, św. Roberta Bellarmina. W r. 1589 pojechał do rodziny załagodzić spór swego brata z księciem Mantui. Wró­ciwszy do Rzymu, zastał tam głód i epidemię. Bezzwłocznie oddał się posłudze chorych. Zaraziwszy się zmarł, mając zaledwie 23 la­ta. Kanonizowano go w r. 1726, ogłaszając zarazem patronem młodzieży, zwłaszcza studiującej. Ale jego kult już wcześniej ogar­nął cały katolicki świat. Świadectwem tego na ziemiach polskich jest m.in. obraz Dolabelli, malowany w r. 1612, a przechowywany w krakowskim kościele św. Barbary.

W Evreux, we Francji, św. Laufryda, opata. Niemal przez 50 lat był przełożonym założonego przez się klasztoru. Zmarł w r. 738.

W Roda, w Hiszpanii, św. Rajmunda, biskupa Barbadro. Wiele wycierpiał od swych sąsiadów. Zmarł w r. 1126, gdy wra­cał z wyprawy do Malagi, w której towarzyszył królowi Aragonii, Alfonsowi I.

Przewiń do góry