24 marca wspominamy

 wspominamy:

W rodzinie Franciszkańskiej:

Bł. Dydak Józef z Kadyksu, kapłan z I Zakonu (1743-1801). Dydak Józef urodził się w Kadyksie (Cadiz), w Hiszpanii, 29 III 1743 r. w ro­dzinie Józefa Lopeza Caamao i Garcii Perez de Rendón de Burgos. W wieku 9 lat został osierocony przez matkę. Do nowi­cjatu Zakonu Braci Mniejszych Kapucy­nów wstąpił w Sewilli i tam 31 III 1759 r. złożył pierwszą profesję. Po 7 łatach stu­diów filozoficzno-teologicznych przyjął święcenia kapłańskie w Carmonie. Jako kapłan apostołował słowem i pió­rem celem pogłębienia wiary i pobudze­nia ducha religijnego w narodzie hiszpań­skim. Szerzył krucjatę przeciw rewolucjonistom francuskim (1793-1795). Szerzył kult i nabożeństwo do Trójcy Świętej, Maryi – Matki Boskie­go Pasterza. Był konsultorem i teologiem w różnych diecezjach, kanoni­kiem honorowym kilku kapituł katedralnych, członkiem uniwersytetów i instytutów kulturalnych, kapelanem wojskowym. Choć wykształcony
i inteligentny, w myśl zdrowej tradycji franciszkańskiej przepowiadał Ewangelię w sposób prosty, jasny i skuteczny. Po­zostawił po sobie 3 tysiące kazań, wiele pism i listów. Nazywano go św. Janem Chryzostomem XVIII w. albo „zmartwychwstałym” św. Toma­szem z Akwinu. Zmarł w miejscowości Ronda (Malaga) 24 III 1801 r. w 58 roku życia. 22 IV 1894 r. Leon XIII zaliczył go w poczet błogosławionych.

W Kościele Powszechnym:

W Cezarei Palestyńskiej ośmiu męczenników, o których w dziełku De martyribus Palaestinae opowiada historyk Euzebiusz. Zginęli dlatego, że zaprotestowali przeciw okrucieństwu igrzysk. Ścięto ich w r. 305.

W Italii bl. Jana del Bastone (a Baculo). Był wycho­wankiem św. Sylwestra, założyciela tzw. sylwestrynów. Zmarł w r. 1290.

W Vadstenie, w Szwecji, św. Katarzyny, córki i powier­nicy św. Brygidy. Była zamężna, ale gdy w r. 1350 przybyła na jubileusz do Rzymu, matka powiadomiła ją, że mąż nie żyje. Od­tąd towarzyszyła wielkiej mistyczce w jej podróżach i przedsię­wzięciach. Gdy matka w r. 1373 umierała, jej też powierzyła swe ideały
i plany. Trudzi się teraz przede wszystkim około dwóch dzieł: kanonizacji matki i urządzenia w Vadstenie nowego ośrod­ka życia zakonnego. W roku następnym przenosi tam z Rzymu ciało św. Brygidy i wtedy to przemierza ziemie polskie. W r. 1377 uzyskuje od papieża aprobatę zakonu, a w trzy lata później kon­statuje, że proces kanonizacyjny matki ma się ku końcowi. Znu­żona, wraca do Vadsteny i tam w rok później umiera.

Przewiń do góry