25 marca wspominamy

w kościele powszechnym

Uroczystość Zwiastowania, tajemnicy, dzięki której wcielenie Słowa objawione zostało Najświętszej Pannie z Nazaretu.

Obchodzono ją już w V stuleciu. Z czasem obrano dla niej termin, którym m. in. wspomina św. Augustyn; przypada! nie tylko na dziewięć miesięcy przed dniem Narodzenia, ale także wtedy, gdy wedle ówczesnego mniemania nastąpiło zarówno wcielenie, jak krzyżowa śmierć Chrystusa. W dawnych kalendarzach i marty­rologiach uroczystość tę uważano za święto Pańskie. Gdy z cza­sem połączono ją w Rzymie z procesją do Matki Bożej Większej, stało się ono świętem maryjnym. Ale jedno nie przeszkadza dru­giemu, bo tajemnica Pańska dokonała się przy współudziale Nazaretańskiej Dziewicy oraz dzięki temu, że na skierowane do Niej wezwanie odpowiedziała pokornym fiat.

W Sazawie na Morawach św. Prokopa, opata. Związał się z obrządkiem słowiańskim, ale nie wiemy, czy przylgnął doń w Pradze, czy też w czasie podróży na Ruś. Nie znamy też do­statecznie dziejów klasztoru, który dla pielęgnowania tej liturgii założył. Opowiadają o nim tzw. Legendy Prokopskie oraz Kronika mnicha sazawskiego. Sam Prokop zmarł w r. 1053. Dzieło długo nie przetrwało.

W Yorku, w Anglii, św. Małgorzaty Clitherow, męczen­nicy. Tę mężatkę, matkę dwojga dzieci aresztowano za to, że uży­czała gościny kapłanom, przybywającym z kontynentu. Na roz­maity sposób próbowano ją złamać, m. in. zarzutami, jakoby zdradzała męża. Mężnie poszła na dotkliwe męki i odniosła świet­ne zwycięstwo.

Przewiń do góry