28 września wspominamy

W rodzinie franciszkańskiej:

Bł. Bernardyn z Feltre, kapłan z I Zakonu (1439-1494)
Urodził się w 1439 r. w Feltre (Włochy) jako pierworodny syn Donata Tomitana i Korony z Rambaldonich. 14 V 1456 r. w Padwie wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych. Nader utalentowany językowo, w wieku 11 lat czytał i pisał po łacinie Studiował prawo w Padwie. Po ukończeniu teologii w Wenecji przyjął święcenia kapłańskie w 1463 r. Od 1469 r. do końca życia mimo wątłego zdrowia jako niestrudzony kaznodzieja prze­mierzał środkowe i północne Włochy, często pieszo i boso.
Wszystkimi siłami zwalczał lichwę. Wielokrotnie grożono mu, bito, a nawet zamierzano zabić Czynili to lichwiarze Nazywał sam siebie „ma­leńkim” (był niski), ale gdy przemawiał, wydawało się, że to wulkan. Oj­cu Bernardynowi nie wystarczało przemawiać, upominać, nauczać.
Ojciec Bernardyn głosił misje i reko­lekcje wielkopostne w głównych mia­stach włoskich. Jego kazania ściągały tłumy wiernych. Mówił żywo, nawiązu­jąc dialog ze słuchaczami. Posługiwał się dowcipami, ganił obyczaje kobiet, wyty­kał niesprawiedliwość, tępił lichwę, za­chęcał do przyjmowania sakramentów św. i do nabożeństwa do Matki Bożej. Zmarł w Pawii 28 IX 1494 r. Papież Innocenty X zatwierdził jego kult 13 IV 1654 r.

 Również 28 września Bł. Fidełis z Puzol, brat i męczennik z I Zakonu (1856-1936)
Marian Climent Sanchis urodził się 81 1856 r. w Puzol, w diecezji Walencja (Hiszpania), w pobożnej rodzinie Maria­na Climenta i Marianny z domu Sanchis. Wcześnie osierocony przez rodziców, zo­stał powierzony opiece ciotki ze strony matki, Józefy Sanchis, która zapewniła mu chrześcijańskie wychowanie. Odbył służbę wojskową, uczestnicząc nawet w wojnie karolińskiej. Po jej za­kończeniu wstąpił do zakonu Kapucynów, przyjmując habit jako brat zakon­ny; rok później złożył śluby czasowe 14 VI1881 r., a następnie wieczy­ste 17 VI 1884 r.
Postać brata Fidelisa jest charakterystyczna dla wielu świętych ka­pucyńskich braci; to iż wstępowali do zakonu w wieku dojrzałym, nie oznaczało jednak, by ich powołanie było owocem młodzieńczych sza­leństw. Jako niezmordowani pracownicy poświęcali się przez długie lata w funkcji furtiana, kwestarza, ogrodnika, zakrystianina, kucharza… Poza tym odznaczali się silną wiarą, głęboką modlitwą, szczególnym nabożeń­stwem do Matki Bożej, posłuszeństwem, cichością i surową pokutą.
Dnia 27 IX 1936 r. zo­stał aresztowany przez członków miejscowego komitetu pod pretekstem odprowadzenia do przytułku w Sagunto. Wywieziono go jednak poza miejscowość i zamordowano. Papież Jan Paweł II beatyfikował go 11 III 2001 r. w Rzymie w grupie 233 męczenników hiszpańskich.

 W Kościele Powszechnym:

W Pradze Czeskiej św. Wacława, męczennika. Po wcze­snej śmierci ojca wychowywała go babka, św. Ludmiła. Nie zna­my niestety natury i rozwoju rozmaitych konfliktów, które dopro­wadziły najpierw do śmierci tej ostatniej, a następnie do bratobójstwa. Prawdopodobnie Wacław jako panujący miał za sobą nie­których panów czeskich, a przeciw silną opozycję o tendencjach odśrodkowych oraz tradycyjno-pogaóskich. Zginął w Starym Bo­lesławcu w r. 929 lub 935. Jego szczątki przeniesiono potem do Pragi i otoczono czcią należną męczennikom. Poświęcono mu też kilka utworów hagiograficznych. Jego kult wcześnie dotarł na zie­mie polskie.

W Fuldzie, w Niemczech, św. Lioby, benedyktynki. By­ła krewną św. Bonifacego i na jego wezwanie przybyła z Anglii wspierać go w pracy misyjnej. Została najpierw ksienią w Bischofsheim. Zmarła około r. 782 w Schornsheim koło Moguncji. Po­chowano ją w pobliżu wielkiego misjonarza i męczennika. Ostała się cząstka ich wzniosłej korespondencji.

W Salzburgu, na pograniczu Austrii i Bawarii, św. Ty­mona, biskupa. Wychowywał się w klasztorze w Niederalteich. Arcybiskup Salzburga wezwał go na opata do swego miasta. W cza­sie walk o inwestyturę musiał uciekać. Przebywał wówczas w opactwie w Hirsau. Potem wrócił do Salzburga, gdzie w r. 1090 wyniesiono go na stolicę arcybiskupią. Gdy książę Bawarii prze­szedł do obozu cesarskiego, dostał się do niewoli. Uciekłszy z niej, przystał do krzyżowców. Zmarł prawdopodobnie w r. 1100. Wcze­sne legendy uważały go za męczennika.

Przewiń do góry