29 września wspominamy

W rodzinie franciszkańskiej:

Bł. Karol z Blois, książę z III Zakonu (1320-1364)
Karol z Blois, książę Bretanii, urodził się w 1320 r. jako syn Gwidona de Chatillon i Małgorzaty de Valois, siostry króla Francji Filipa VI. 4 VI 1337 r. poślubił Joannę, córkę Wita z Penthièvre, który był bra­tem księcia Bretanii. W kontrakcie ślubnym zapewniono mu ewentual­ne następstwo na tronie władców Bretanii.
W 1347 r. po upadku Calais, wpadł w ręce Anglików. Razem z dwo­ma synami uprowadzony został za kanał La Manche. Walkami kierowała odtąd jego żona, on zaś doznał tej pociechy, że uczestniczyć mógł w uro­czystościach po kanonizacji św. Iwona, o którą przedtem usilnie zabiegał. W niewoli pozostać musiał jednak 10 lat. Na prośbę Klemensa VI zwol­niono go warunkowo w 1351 r., ale na skutek powikłań w układach z Anglią na kontynent wrócił na stałe dopiero w 1356 r. W Anglii zo­stawił po sobie dobrą pamięć Sam osiadł w Nantes, gdzie miał zbierać wielką sumę pieniędzy na przyobiecany okup.
Padł na polu walki 29 IX 1364 r. Współcześni i potomni widzieli w nim męża Bożego, stworzonego może raczej na mnicha niż księcia i żoł­nierza. Dla wielu wydawał się drugim św. Ludwikiem. Po klęsce i śmierci otoczył go bezzwłocznie kult wiernych, podtrzymywany przez francisz­kanów, których był protektorem, dobroczyńcą i tercjarzem. Jego kult potwierdził dopiero święty papież Pius X 14 XII 1904 r.

 Również 29 września Bł. Jakub z Rafelbuñol, kapłan i męczennik z I Zakonu (1909-1936)
Jakub Mestre Iborra urodził się 10 IV 1909 r. w Rafelbuñol (Walencja, Hiszpania) w rodzinie Onufrego Mestre i Mercedes z domu Iborra. Był siódmym spośród dziewięciorga dzieci. Wszyscy zginęli podczas prześladowania religij­nego. Jakub od dzieciństwa wyróżniał się swym pobożnym życiem. Sąsiedzi wspo­minali go jako przykładnego we wszyst­kim chłopca. Do klasztoru Kapucynów wstąpił, mając 12 lat; habit otrzymał 6 VI 1924 r. w Ollería (Walencja); pierw­sze śluby złożył 7 VI następnego roku, a wieczyste 21IV 1930 r. na ręce o. Melchiora z Benisy, ministra generalnego zakonu. Święcenia kapłań­skie przyjął w Rzymie 26 III 1932 r.
Po uzyskaniu doktoratu z teologii na Uniwersytecie Gregoriańskim, powrócił do Hiszpanii i został mianowany wicedyrektorem seminarium serafickiego w Massamagrell. W ciągu krótkiego życia zakonnego odzna­czył się pobożnością maryjną, prostotą, posłuszeństwem i pokorą; zna­ny był jako człowiek o głębokim życiu wewnętrznym.
W chwili wybuchu rewolucji o. Jakub postarał się przede wszyst­kim o schronienie dla swych wychowanków, a następnie szukał uciecz­ki w swojej rodzinnej miejscowości. Tam miejscowy komitet zatrudnił go jako robotnika fizycznego przy pracach remontowych w domu Aba­día, do których używano materiałów pochodzących ze zniszczonego ko­ścioła parafialnego.
Kiedy 26 IX 1936 r. stanął przed komitetem, został pojmany i uwięziony. W więzieniu wysłuchał spowiedzi wszyst­kich  aresztowanych. Nocą z 28 na 29 IX więźniowie zostali odprowa­dzeni na cmentarz w Massamagrell i zamordowani. Papież Jan Paweł II beatyfikował go 11 III 2001 r. w Rzymie w grupie 233 męczenników hiszpańskich.

 W Kościele Powszechnym:

Świąteczne wspomnienie archaniołów Michała, Gabriela i Rafała. Otaczają tron Boży i nieustanny hołd składają Bożemu Majestatowi. Uwielbiają niewysłowioną Świętość i sami z niej czerpią odblask cnót. Są świadkami tego, co Bóg czyni, a zachwy­ceni Jego działalnością, uwielbiają Go jeszcze goręcej. Bogu to­warzyszą także w Jego nachylaniu się nad człowiekiem. Są narzę­dziami opatrznościowej dobroci i posłańcami Boga do ludzi i stąd ich nazwa. W tym zbliżaniu się ku ludziom niektórzy z nich ode­grali rolę szczególną. Tym wybranym Bożym posłańcom Pismo na­dało imiona.

Rafał ukazał słodycz Opatrzności, która nachyla się nad uciś­nionymi i goi udręki sprawiedliwych. Jest dla nich przewodnikiem, lekarzem, dobroczyńcą. Na Zachodzie czczono go co najmniej od czasów papieża Sergiusza. Później ku jego czci zaczęto ustanawiać osobne wspomnienie, obchodzone w rozmaitych terminach. W r. 1924 rozciągnięto je na cały Kościół.

Gabriel wielką rolę odegrał, gdy na ziemię zstępował Syn Boży. Słowa, którymi przemówił wówczas do Maryi, wybranej na Bogarodzicę, nazywamy dlatego pozdrowieniem anielskim. Czczono go też zawsze w związku ze Zwiastowaniem. Ale liturgiczny obchód pojawia się stosunkowo późno, a na cały Kościół rozciąga go dopiero Benedykt XV (1921).

Michał był w Biblii protektorem Ludu Bożego i dlatego Ko­ściół, spadkobierca Izraela, czci go jako opiekuna. Był zarazem aniołem sprawiedliwości i sądu, łaski i zlitowania. W liście św. Judy i w Apokalipsie walczy z szatanem i zwycięża. We wczesnym chrześcijaństwie jest też dlatego uważany za towarzysza dusz opu­szczających świat oraz za pogromiciela zbuntowanych aniołów. Wcześnie wprowadzono go do liturgii. Potem budowano mu sła­wne sanktuaria, takie jak na górze Gargano we Włoszech lub Mont-Saint-Michel u granic Bretonii i Normandii. Już Martyrolo­gium Hieronimiańskie wspominało Michała 29 września. Nawiązu­jąc do prastarej praktyki syryjskiej dołączono ostatnio do tego wspomnienia imiona Gabriela i Rafała.

Przewiń do góry