3 listopada

3 Listopada wspominamy:
W rodzinie franciszkańskiej
Wspomnienie zmarłych Braci, Sióstr, ich Rodziców i Krewnych, oraz Dobrodziejów Zakonu Serafickiego. Dzisiaj zakonne rodziny franciszkańskie ofiarują modlitwy i sprawują liturgię w intencji tych zmarłych, którzy na ziemi kształtowali swoje  życie według wzoru Serafickiego Ojca Franciszka, a także modlą się za swoich rodziców, krewnych, przyjaciół i dobrodziejów. Święty Franciszek nakazuje nam modlić się za zmarłych. „Klerycy niech odmawiają oficjum oraz modlą się za żywych i umarłych” (Reguła niezatwierdzona 3,4). A nieco dalej dodaje: „Za zmarłych braci niech odmawiają «Z głębokości» (Ps 130) i Ojcze nasz (tamże 3,7). Bracia zaś nieklerycy mają odmawiać „za zmarłych siedem Ojcze nasz oraz Wieczny odpoczynek (tamże 3,10). W Regule zatwierdzonej mówi krótko: „I niech modlą się za zmarłych” (3,4). Ze św. Franciszkiem śmierć staje się naszą siostrą, która zakończy nasze walki, oderwie od trosk tego świata i przyjmie do życia nowego. Franciszek na łożu śmierci śpiewa: „Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę naszą śmierć cielesną”.
Dla naszych zmarłych zawsze możemy coś uczynić; oni nie są aż tak daleko od nas, przynależą do wspólnoty Kościoła. Modlitwa za zmarłych jest już tradycją w Kościele Sprawowanie Mszy św., zyskiwanie odpustów, odmawianie Różańca i różnych koronek, odprawianie Drogi krzyżowej, jałmużna, dobre uczynki, świece, znicze, składane kwiaty czy wieńce są bardzo skuteczną pomocą dla dusz przebywających jeszcze w czyśćcu. Zmarli nie mogą sobie pomóc, ale pomagają nam.

W kościele Powszechnym:

W Limie, w Peru, św. Marcina de Porres, dominikani­na. Był nieślubnym dzieckiem hiszpańskiego szlachcica i Mulat­ki. By zdobyć środki do życia, przez jakiś czas pracował jako balwierz-chirurg. Wstąpił następnie do zakonu. Spełniał w nim przede wszystkim funkcje infirmarza, a to stało się dlań okazją do rozsiewania bogactw swego dobrego serca. Nachylał się tro­skliwie nad biedakami, wyrzutkami i chorymi. Wszystkim okazy­wał cierpliwość i niestrudzoną życzliwość. Rozciągał tę dobroć także na zwierzęta. Nawet szczury potrafił uciszyć, godzić i pie­lęgnować. Zmarł w r. 1639. Kanonizował go w r. 1962 Jan XXIII.

W Rzymie św. Sylwii, matki Grzegorza I, papieża. Wiel­ki doktor wspomina o niej nieraz w swych pismach, ale do marty­rologium wpisano ją dopiero w r. 1630. Zmarła zapewne między r. 590 a 594.

W Saint-Hubert, w Ardenach belgijskich, św. Huberta, biskupa. Ponoć był zrazu żonaty i miał syna. Potem apostołował w Ardenach i południowej Brabancji. Około r. 704 objął stolicę biskupią w Maastricht. W kilka lat później przeniósł ją wraz z re­likwiami św. Lamberta do Leodium. Przed swą śmiercią miał wy­głosić wzruszające przemówienie, w którym prosił wiernych, by sprawując się dobrze pomogli swemu pasterzowi zasnąć w pokoju. Zgasł w maju 727 r., ale święto tradycyjnie obchodzono zawsze w listopadzie. Relikwie przeniesiono do Andagium, które z czasem nazwano jego imieniem. Jego pamięć otoczono też legendami, za­czerpniętymi z legend o św. Eustachym. Stąd właśnie czczą go myśliwi i leśnicy.

Przewiń do góry