31 października

wspominamy:
w rodzinie franciszkańskiej:
Bł. Krzysztof z Romanii, towarzysz św. Franciszka i kapłan z I Zakonu (ok. 1172-1272)
Przyszedł na świat około 1172 r. w Cesenatico (Włochy). Do Zakonu Braci Mniejszych wstąpił jako kapłan w 1216 r. Po kapitule generalnej odbytej na Zielone Święta w Porcjunkuli w 1217 r. przeznaczony został z innymi 30 braćmi do Francji. Tam głosili Ewangelię i rozszerzali zakon. Przyjęcie zakonników nie napawało optymizmem; cierpieli głód i chłód Nie trwało to jednak długo, wierni poznali się na nich i pierwotna nieufność przemieniła się w zachwyt i szacunek; powstawały nowe klasztory i wzrastała liczba powołań. W 1219 r. o. Krzysztof powrócił do Asyżu na kapitułę generalną. Z tej okazji została erygowana prowincja we Francji. Pierwszym ministrem został mianowany on sam, który oddał się kaznodziejstwu skierowanemu głównie przeciw albigensom. W wielu miejscowościach zakładał nowe klasztory. W Cahors założył klasztor Klarysek, w którym przez wiele lat był ojcem duchownym. W 1224 r. odbyła się kapituła w Arles, w której brał udział również św. Antoni z Padwy, przybyły tu celem głoszenia Ewangelii albigensom. Kiedy św. Antoni przemawiał do braci, ukazał się wśród nich sam św Franciszek, który wyciągnął nam nimi ręce, składając je w kształt krzyża. Wszyscy to widzieli. Ojciec Krzysztof był w Asyżu dnia 3 X 1226 r., kiedy umarł św. Franciszek. On sam zmarł 30 X 1272 r. przeżywszy 100 lat, a z tego 56 w Zakonie. Święty papież Pius X potwierdził jego kult 12 IV 1905 r.

W Kościele Powszechnym

W Ratyzbonie, w Niemczech, św. Wolfganga, biskupa. Kształcił się w opactwie w Reichenau. Nieco później sam nau­czał w szkole kapitulnej w Trewirze. Schronił się następnie w Einsiedeln, a przez pewien czas działał na Węgrzech. Otton II wezwał go do objęcia stolicy biskupiej w Ratyzbonie. Zasiadłszy na niej, przyłożył się do zreformowania kleru zakonnego i die­cezjalnego. Diecezję wizytował, głosząc kazania i udzielając sa­kramentów. Zmarł w r. 994. Pozostały po nim także liczne ślady działalności kulturalnej.

W Cahors, we Francji, bł. Krzysztofa, franciszkanina. Rychło przystał do Biedaczyny z Asyżu, który wysłał go na za­kładanie nowych placówek do Francji. Gdy patriarcha umierał, miał podobno widzenie, w czasie którego założyciel przekazał mu ostatnie pozdrowienia dla prowincji. Sam zgasł w r. 1272, ma­jąc już sto lat.

W Palmie na Majorce św. Alfonsa Rodrigueza, jezuity. Po śmierci ojca objął rodzinne przedsiębiorstwo handlowe. W r. 1560 ożenił się, a potem doczekał dwojga dzieci. Stracił je i ow­dowiał w kilka lat później. Zapukał wówczas do furty zakonnej i poprosił o przyjęcie w charakterze brata-laika. Jako taki speł­niał rozmaite posługi domowe, ale najdłużej, bo przez 40 lat, był furtianem. Mimo tej skromnej roli wywierał wpływ wielki i zna­ny był niemal w całej Hiszpanii. Równocześnie wznosił się na wyżyny modlitwy mistycznej. Z polecenia przełożonych spisał swą autobiografię oraz zredagował kilka pouczeń ascetycznych. Zmarł w r. 1617. Kanonizował go w r. 1888 Leon XIII.

Przewiń do góry