4 listopada

wspominamy:
W rodzinie franciszkańskiej
Św. Karol Boromeusz, biskup i kardynał z III Zakonu (1538-1584). Urodził się 3 X 1538 r. na zamku Arona nad Lago Maggiore (Włochy) jako syn Gilberta i Małgorzaty z Medicich, zamożnych arystokratów mediolańskich. Z domu rodzinnego wyniósł solidną formację chrześcijańską i wyraźne znaki powołania duchownego. Studia, które odbył w Pawii, uwieńczył doktoratem obojga praw w 1559 r. Wkrótce potem jego wuj, wybrany na papieża jako Pius IV, wezwał go do Rzymu. W wieku 22 lat został kardynałem.
Brał czynny udział w obradach Soboru Trydenckiego (1545-1563). Po śmierci swego starszego brata Fryderyka odprawił ignacjańskie rekolekcje i przyjął święcenia kapłańskie oraz sakrę biskupią. Kilka miesięcy później został mianowany arcybiskupem Mediolanu. Był gorliwym i niezmordowanym zarządcą archidiecezji. Przeprowadził liczne synody diecezjalne i prowincjalne, odbył niezliczoną liczbę wizytacji pasterskich, wydał wiele instrukcji duszpasterskich, pozakładał liczne szkoły nauczania i hospicja studenckie, założył seminarium duchowne w Mediolanie, sprowadzał do tego miasta rodziny zakonne i wspierał w zakładaniu ich placówek, zakładał szpitale. Sam zaś wstąpił do III Zakonu św. Franciszka i żył duchowością seraficką.
Kardynał Karol był wielkim biskupem z racji ogromnego miłosierdzia, głębokiej mądrości i wiedzy – wielkim w miłości, wielkim w apostolstwie, a nade wszystko wielkim w pobożności i modlitwie. Miał zwyczaj mawiać: „Dusze zdobywa się na kolanach”. Zmarł 3 XI 1584 r., pozostawiając po sobie pamięć człowieka całkowicie oddanego sprawie Bożej i zbawieniu dusz ludzkich. Papież Paweł V kanonizował go 1 XI 1610 r.

 W kościele Powszechnym:

W Mediolanie św. Karola Boromeusza, biskupa. Z ro­dzinnego arystokratycznego domu wyniósł solidną formację chrze­ścijańską. Studia ukończył w Pawii, gdzie uzyskał doktorat oboj­ga praw. Wkrótce potem Pius TV, jego wuj, wezwał go do Rzymu. W roku następnym był, już kardynałem oraz otrzymał w admini­strację arcybiskupstwo mediolańskie. Przede wszystkim przykła­dał się jednak do reform, przeprowadzonych przez papieża i zdo­bywał sobie zasługi w szczęśliwym zakończeniu soboru trydenc­kiego. W r. 1563 zmarł mu młodo brat. Poruszony tym nieocze­kiwanym wydarzeniem, rozpoczął wieść życie pełne wyrzeczenia. Wkrótce przyjął też święcenia i sakrę biskupią. Mianowany arcy­biskupem Mediolanu, żywo poczuł się odpowiedzialny za powie­rzoną sobie owczarnię. Pojechał do niej w r. 1565 i zaraz zorga­nizował synod. Był pierwszym z trzynastu, które odbył. Przeprowadził także pięć synodów prowincjonalnych. Przede wszystkim wizytował parafie, także najbardziej oddalone, położone w wyso­kich górach; zakładał szkoły i hospicja, założył seminarium. Ró­wnocześnie głosił kazania, przeprowadzał nabożeństwa pokutne, żywo zajmował się ubogimi i chorymi. Mimo to nie zabrakło prze­ciwników, a nawet zamachu na jego życie. Zmarł w r. 1584. Je­go imię, szeroko znane w świecie, było później natchnieniem dla powstających kongregacji zakonnych.

Na Węgrzech św. Emeryka, królewicza. Był synem św. Stefana. Zmarł w r. 1031 po wypadku na polowaniu. O jego kult zadbał św. Władysław Węgierski.

W Notre-Dame-des-Couèts, w Bretonii, bł. Franciszki d’Amboise. Bogata dziedziczka, wcześnie poślubiona została drugiemu synowi Jana V. Stała się w ten sposób księżną. Ale żyła skromnie, a po śmierci męża wstąpiła do karmelitanek. Zmarła jako zakonnica w r. 1485. Jej kult zaaprobowano w r. 1864.

Przewiń do góry