5 grudnia

Wspominamy:
W rodzinie franciszkańskiej:
Św. Hugolin, kapłan i męczennik z I Zakonu (+1227)Siedmiu odważnych misjonarzy franciszkańskich w październiku 1227 r. w ukryciu przybyło do Ceuty w północnej Afryce i zaczęli głosić Ewangelię Chrystusa na placach publicznych i drogach. Ich słowa były proste, ale płomienne. Oburzeni nimi Saraceni pochwycili ich i zaprowadzili do zarządcy miasta. Ten przez tłumacza stawiał im pytania, franciszkanie pełni Ducha Świętego odpowiadali, głosząc całemu dworowi prawdy wiary Uznał ich za niemądrych, wyśmiał i polecił zamknąć w więzieniu, gdzie przebywali 8 dni. Stamtąd napisali list do mieszkańców Ceuty, w którym donosili, że radość napełnia ich, gdy mogą cierpieć dla Chrystusa. W niedzielę 10 X 1227 r. wezwał ich do siebie gubernator i zapytał, czy żałują tego, co powiedzieli przeciw Mahometowi i islamowi. Oni jednak twardo trwali przy Chrystusie. Gubernator dobrocią, złością, obietnicami i groźbami usiłował odwieść ich od Chrystusa, ale nadaremnie. Wówczas kazał ich ściąć Wśród nich był także o. Hugolin. Papież Leon X zatwierdził jego kult jako świętego 22 I 1516 r.

Również 5 grudnia Bł. Wincenty Cabanes Badenas, kapłan i męczennik z III Zakonu Regularnego (1908-1936). Urodził się 25 II1908 r. w Torrente (Hiszpania). Habit tercjarzy kapucynów od Matki Bożej Bolesnej przyjął 15 IX 1923 r. w Godelli, a święcenia kapłańskie otrzymał z rąk o. biskupa Alojzego Amigó 12 III 1932 r. Bezpośrednio po święceniach rozpoczął studia na uniwersytecie w Walencji oraz w instytucie studiów prawnych. Swą posługę pełnił w szkołach w Madrycie i Amurrio. Wspaniale dzielił czas pomiędzy studia a praktykę w gabinecie psychologa i kierownictwo duchowe wspólnoty. Wieczorem 27 VIII 1936 r. kilku bojówkarzy uprowadziło go przemocą z domu wikariusza diecezji Amurrio i przewiozło do Orduńi, usiłując nakłonić go do apostazji. Ponieważ był nieugięty, wrócili do Amurrio i zmuszając go do zejścia z wozu, w miejscowości San Bartolome de Orduna brutalnie go pobito i pozostawiono, sądząc, że nie żyje. Nieszczęsnemu udało się jednak dotrzeć do domu księdza Epifaniusza Elejaide, który przewiózł go do szpitala w Orduńi. Zmarł we wczesnych godzinach rannych w niedzielę 30 IX 1936 r., po wcześniejszej spowiedzi i modlitwie o wybaczenie dla swoich morderców. Ojciec Wincenty Cabanes był łagodny i delikatny. Dokładnie wypełniał swe obowiązki jako chrześcijanin i zakonnik. Z wielką kompetencją i apostolską gorliwością oddawał się trosce o młodzież, która zeszła na złe drogi.  Papież Jan Paweł II beatyfikował go 11 III 2001 roku w Rzymie w grupie 233 męczenników hiszpańskich.

W Kościele powszechnym:

W Tagorze w Numidii, obecnie w Algierze, św. Kryspi­ny, męczennicy. Była zamożną matrona, matką licznego potom­stwa. Uwięziono ją, a potem stawiano przed prokonsulem w The-vesta. Zachowała niezmącony spokój i męstwo. Zniosła także tor­tury. Ścięto ją w r. 304. O jej wczesnym kulcie świadczył m. in. św. Augustyn.

W Jerozolimie św. Saby, opata. Mając 18 lat, udał się do Palestyny, gdzie zetknął się z Eutymiuszem Wielkim. W r. 409 rozpoczął na pustyni Judzkiej życie pustelnicze. Z czasem zaczęli doń ściągać uczniowie. W r. 483 założył dla nich Wielką Ławrę, zwaną dziś Mar Saba; a następnie sześć innych klasztorów i schro­nisk dla pielgrzymów. Mając 48 lat przyjął święcenia kapłańskie. W r. 494 został archimandrytą wszystkich klasztorów i pustelni palestyńskich. Gdy mimo to nie udało mu się zdyscyplinować nie­których mnichów, jeszcze raz usunął się do pustelni, a potem za­łożył Nową Ławrę. Bronił zarazem uchwał chalcedońskich i był autorem Typikonu. Zmarł w r. 532. Szczątki przeniesiono później do Konstantynopola, a stamtąd do Wenecji. W r. 1965 przewie­ziono je na powrót do Jerozolimy, gdzie prawosławni mnisi strze­gli pustego grobu.

W Londynie św. Jana Almonda, męczennika. Po poby­cie w Irlandii wstąpił do seminarium w Reims, stamtąd zaś udał się do Rzymu. W r. 1602 rozpoczął swe ukryte posługiwanie ka­płańskie w ojczyźnie. Aresztowano go w dziesięć lat później. Długo próbowano go skłonić do podpisania deklaracji supremacyjnej. Uduszono go i zaraz potem poćwiartowano w r. 1612. Razem z in­nymi kanonizował go w r. 1970 Paweł VI.

Przewiń do góry