Uroczystość Chrztu Pańskiego

Uroczystość Chrztu Pańskiego

Przypomnij sobie o chrzcie

     U początków życia chrześcijańskiego zawsze leży sakrament chrztu, który niezależnie od czasu czy wieku, w jakim został przez człowieka przyjęty, zasiewa w nim ziarno wiary i włącza go w Chrystusowy Kościół.
Dziś, gdy obchodzimy święto chrztu Jezusa w Jordanie, warto przypomnieć sobie moment własnego chrztu i uzmysłowić sobie, co wtedy stało się w mojej duszy i jak on dziś wpływa na moje życie.

 Chrzest Jezusa w Jordanie
Zapowiedzi przyjęcia chrztu przez Jezusa w wodach Jordanu z ręki Jana Chrzciciela, wielu teologów widzi w osobie Jozuego, który przekroczywszy Jordan wprowadził Naród Wybrany do Ziemi Obiecanej. Jezus – niczym Jozue, wprowadza lud Nowego Przymierza do obiecanej ziemi wiecznego zbawienia.
Izrael przechodząc przez Jordan stał się właścicielem Ziemi Obiecanej, która jest symbolem życia wiecznego (por. KKK 1222).
Nie ulega żadnej wątpliwości, iż ustanowienie sakramentu chrztu Kościół zawdzięcza Chrystusowi. Problematyczne jednak jest stwierdzenie konkretnego momentu, kiedy miało to miejsce. Ojcowie Kościoła dopatrują się tego momentu w chwili, gdy sam Jezus przyjął chrzest w wodach Jordanu (por. Mt 3,16). Dla innych (św. Jan Duns Szkot czy św. Bonawentura) tym kluczowym momentem jest nakaz misyjny (por. Mt 28,19). Najbardziej jednak racjonalnym wydaje się być stanowisko św. Tomasza z Akwinu, który twierdzi, że ustanowienie sakramentu chrztu miało charakter wielokrotny „najpierw został on ustanowiony ze względu na materię w momencie chrztu Jezusa. Z kolei jego konieczność została oznajmiona w J 3,5. Jego praktykowanie rozpoczęło się, kiedy Pan posłał uczniów, by nauczali i chrzcili. Skuteczność zaś otrzymał dzięki męce Chrystusa. Został upowszechniony, kiedy objął wszystkie narody w Mt 28,19″ (Ph. Goyret, Namaszczenie Duchem Świętym).     Doniosłość tego wydarzenia nie zamyka się jedynie w fakcie uświęcenia wód Jordanu przez chrzest Chrystusa, lecz wyznacza nowy etap ściśle związany ze zbawczym posłannictwem Chrystusa – jest początkiem misji. Zstąpienie na Jezusa Ducha Świętego staje się w tym kontekście impulsem do rozpoczęcia Jego publicznej działalności. Chrystus otrzymał Ducha, by człowiek mógł zostać zbawiony.

 Zanurzeni w Chrystusie    

Zanurzenie się w wodzie chrzcielnej, zanurza człowieka w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa – jak podkreśla św. Paweł w swoim nauczaniu. „Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie” (Rz 6,3-5). Przez chrzest człowiek włącza się in Christo w taki sposób, że zbawcze wydarzenia – śmierć i zmartwychwstanie – stają się udziałem człowieka ochrzczonego. Wyrażenie „być z Nim [całkowicie] złączonym w jedno” (Rz 6,3) Wulgata tłumaczy jako complantati – razem wszczepieni w Chrystusa. Inni egzegeci greckie symphytoi interpretują jako „razem wzrastać”. Człowiek pogrzebany w śmierci Chrystusa jako owoc przynosi sprawiedliwość i świętość swego życia. W tym kontekście można stwierdzić, że przez chrzest życie Chrystusa zostało przelane (często określa się to terminem conformatio) w życie chrześcijanina.

     Od czasów chrztu Janowego (por. Mk 1,8; J 1,26-33; Dz 1,5) poprzez sakrament chrztu człowiek odradza się w Duchu Świętym ku życiu wiecznemu. Znane są powszechnie symbole Ducha Świętego: płomień ognisty, tchnienie, poszum wichru, namaszczenie olejem i in. Jednak do najbardziej wymownych symboli Ducha Pańskiego należy woda. Jezus wielokrotnie mówi o piciu wody żywej, która daje zbawienie i zaspokaja wszelkie pragnienie (por. J 7,37-39). Aluzje do nauczania Chrystusa można odnaleźć w proroctwie Joela: „I wyleję potem Ducha mego na wszelkie ciało, a synowie wasi i córki wasze prorokować będą, starcy wasi będą śnili, a młodzieńcy wasi będą mieli widzenia. Nawet na niewolników i niewolnice wyleję Ducha mego w owe dni, bo na górze Syjon będzie wybawienie i w Jeruzalem” (3,1nn). Chrystus bowiem otrzymawszy Ducha Świętego nad Jordanem  (por. Mt 3,16), po swoim zmartwychwstaniu, w tym samym Duchu poleca swoim uczniom chrzcić wszystkie narody (por. Mt 28,19). Duch Święty posłany od Ojca przez Chrystusa udziela człowiekowi we chrzcie życia Bożego. W tym kontekście nabierają mocy i właściwego sensu proroctwa mówiące o źródle mającym odrodzić Syjon (por. Ez 47,1nn). Człowiek ochrzczony staje się świątynią Ducha Pańskiego, co pociąga za sobą ważne konsekwencje:

  • budowanie Mistycznego Ciała Chrystusa;
  • tworzenie jedności w Chrystusie;
  • otrzymanie znamienia Ducha Świętego (por. 2Kor 1,21n; Ef 1,13. 4,30).

Rola Ducha Świętego sprowadza się zatem do następujących idei:

  • uzdalnia człowieka do wiary w Boga;
  • pokładania w Bogu nadziei;
  • miłowania Boga przez cnoty teologalne;
  • daje zdolność życia i działania pod natchnieniem Ducha Świętego za pośrednictwem Jego darów;
  • pozwala wzrastać w dobrym przez cnoty moralne.

W ten sposób cały człowiek zostaje zanurzony w Chrystusie, a wyryte na jego duszy znamię Ducha Pańskiego sprawia, że Bóg na zawsze pozostaje z ochrzczonym (por. KKK 1266).

     Sakrament chrztu wyciska na ochrzczonym niezatarte znamię (charakter), który stanowi niewidzialny znak konsekracji – udziału w paschalnym misterium Chrystusa – Dominicus charakter (por. KKK 1274). Przez konsekrację chrzcielną chrześcijanin włącza się w kapłaństwo Chrystusa i misję Kościoła (por. KK, 10-11). Opieczętowanie znamieniem Chrystusa, wyciska na duszy ochrzczonego obraz Chrystusa, stąd taki człowiek może nosić miano namaszczonego (por. Rz 8,29). Włączenie w zbawczą misję Kościoła czyni z ludzi ochrzczonych Ciało Chrystusa (por. 1Kor 12,13). Charakter chrzcielny można rozpatrywać w potrójnym kluczu:

  • signum configurativum – wyciska w duszy podobieństwo do Chrystusa. Dzięki bowiem Jego zbawczej męce człowiek stał się własnością Boga, gdyż to On dokonał redemptio (redere empatio), czyli nabył człowieka „za wielką cenę zostaliście nabyci” (1Kor 6,20).
  • signum distinctivum – znak chrzcielny odróżnia chrześcijan od niechrześcijan. Znak ten oddziela tych, którzy już zostali włączeni do Kościoła – nawet, jeśli nie jest to pełna łączność, od tych, którzy są do niego tylko przyporządkowani (por. KK, 16). Znamienne są tu słowa Piotra: „Wy, którzy byliście nie-ludem, teraz zaś jesteście ludem Bożym, którzy nie dostąpiliście miłosierdzia, teraz zaś jako ci, którzy miłosierdzia doznali” (1P 2,10).
  • signum dispositivum – charakter chrzcielny skłania chrześcijan do kultu Bożego oraz uzdalnia ich do przyjmowania innych dóbr Boskich i pozostałych sakramentów.

Charakter chrzcielny włącza zatem w nadprzyrodzone życie Trójcy Świętej.
Pieczęć (charakter) chrzcielna jawi się zatem jako znak Ducha Świętego na dzień odkupienia (por. Ef 1,13-14. 4,30; 2Kor 1,21-22). Zachowanie obietnic chrztu, będzie znakiem wiary, dzięki któremu ochrzczony otrzyma uszczęśliwiającą wizję Boga (por. KKK 1274).
Przez sakrament chrztu człowiek zostaje włączony w zbawcze Misterium Chrystusa, który przyjmując chrzest krwi (por. Mk 10,38-39; Łk 12,50), zrodził z przebitego boku (por. J 20,34) ożywczy sakrament zbawienia (por. KKK 1225). Można zatem powiedzieć, że przez Wcielenie Chrystus rodzi się w swoim człowieczeństwie, w tajemnicy paschalnej rodzi się Kościół – Jego Mistyczne Ciało, zaś we chrzcie człowiek rodzi się na nowo jako dziecko Boże (por. Rz 6,4).

 Duchowe owoce chrztu    
Chrzest w życiu każdego chrześcijanina dokonuje radykalnej zmiany i przynosi konkretne owoce duchowe. Na pierwszym miejscu jest to dar wiary, która w procesie edukacyjnym i w mocy pozostałych sakramentów nabierze swego właściwego kształtu, czyniąc człowieka otwartym na działanie Boże.

     Wśród innych skutków sakramentu chrztu należy wymienić:

  • wprowadza na drogę zbawienia oraz wyposaża w cnoty teologalne (wiara, nadzieja, miłość);
  • włącza w Chrystusowy Kościół (por. KK, 11);
  • wprowadza jedność wszystkich ochrzczonych;
  • włącza w potrójną misję Chrystusa (por. KKK 908);
  • gładzi wszelki grzech oraz zrywa wszelkie międzypokoleniowe więzi grzechu (por. KKK 978);
  • czyni ochrzczonego dzieckiem Bożym.

Sakrament chrztu leży u początków życia chrześcijańskiego i staje się „bramą” do wkroczenia na ścieżkę zbawienia, która prowadzi poprzez zanurzenie się w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Chrzest inicjuje sakramentalną drogę chrześcijanina, który włączony w Chrystusowy Kościół staje się uczestnikiem Bożych darów i powszechnego powołania do świętości.

Mistyczne Ciało Chrystusa
Sakrament chrztu włączając nowo ochrzczonych w Mistyczne Ciało Chrystusa, tworzy niewidzialną budowlę, opartą na jedności wszystkich elementów. „Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi przez wszystkich i we wszystkich” (Ef 4,4-6). Takie rozumienie przynależności do społeczności chrześcijan gwarantuje udział w różnych dobrach nadprzyrodzonych. Kościół jest zatem jednością w Głowie, którą jest Jezus Chrystus (por. Ga 3,28), w którym wszyscy są jednym ciałem.

Potrójna misja Chrysusa
Zanurzenie się w Chrystusa włącza chrześcijan także w potrójną misję: królewską, kapłańską i prorocką. Dla ludzi ochrzczonych jest to ważne zobowiązanie, które powinni realizować przez całe swoje życie.

Chrystus przez swoje posłuszeństwo aż po kenozę krzyża (por. Flp 2,8-9) w chrzcie obdarza swoich wiernych darem królewskiej wolności, by przez nieustanne zmagania się z sobą dążyli do panowania nad grzechem. Człowiek panujący nad swoimi namiętnościami i popędami może faktycznie nosić miano „króla”, gdyż jest wolny i niezależny od grzesznych wpływów (por. KKK 908). „Chrześcijanin-król” jest człowiekiem, który:

  • panuje nad sobą i nie podlega wpływom innych ludzi;
  • sam kieruje swoim życiem;
  • żyje w pokoju ze sobą i innymi ludźmi;
  • cechuje go Boska godność i piękno.

Funkcja kapłańska Chrystusa wskazuje na ducha ofiary: „A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą świętą. Bogu przyjemną jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rz 12, 1-12. Por. także Flm 2,17. 3,3. 4,13; Hbr 9,14. 12,28; Jk 1,26nn.). W pierwszym rzędzie jest to ofiara złożona Bogu z dóbr, które człowiekowi zostały dane w depozyt (kult Boży), w celu permanentnego odnawiania swego ducha poprzez wsłuchiwanie się i natężenie uwagi na „nowe stworzenie” (Ga 6,15), czyli spojrzenie na ziemską rzeczywistość niejako oczyma samego Zbawiciela, by w ten sposób ostatecznie przylgnąć do Boga. Chrześcijanie są kamieniami budowli-świątyni, „by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa […]. Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła, […]” (1P 2,5. 9-10). Uświęcenie zatem stanowi priorytet kapłańskiej misji ochrzczonych, co dokonuje się w głównej mierze poprzez uczynienie ze swego życia kultu Boga, któremu składa się codzienne, małe ofiary, karmi się słowem Bożym i codzienną modlitwą. Jak pisał Orygenes: „Każdy z nas ma w sobie ofiarę całopalną i on sam podkłada ogień na ołtarzu całopalenia, aby zawsze płonął. Kiedy wypieram się wszystkiego, co posiadam, biorę mój krzyż i idę za Chrystusem, złożyłem całopalenie na ołtarzu Boga. Kiedy mam w sobie miłość, wydaję swe ciało na spalenie i dostępuję chwały męczeństwa, złożyłem siebie jako całopalenie na ołtarzu Boga. Kiedy kocham swych braci i jestem gotów dać za nich życie, kiedy walczę na śmierć i życie o sprawiedliwość i o prawdę, złożyłem całopalenie na ołtarzu Boga. Kiedy umartwiając swe członki powstrzymuję się od wszelkiej pożądliwości cielesnej, kiedy świat jest ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata, złożyłem całopalenie na ołtarzu Boga i sam stałem się kapłanem mojej ofiary” (Orygenes, In Leviticum homilia, 9, 9).

Prorocka misja Chrystusa realizuje się poprzez misję nauczania, do której niemal na równi z duchownymi są powołane osoby świeckie, wyposażone w zmysł wiary i łaskę słowa, ponieważ pouczenie kogoś, by doszedł do wiary jest obowiązkiem każdego ochrzczonego (por. KK, 35).

     Świeccy nie są kapłanami, lecz dzięki szukaniu śladów Boga w ludzkiej rzeczywistości, są w stanie przemieniać swoje życie rodzinne i zawodowe, obwieszczając tym samym światu swoje doświadczenie Boga.

***

      Przypomnij sobie datę swego chrztu i zobacz, ile pozostało z nieskazitelności tamtego dnia w twojej duszy. Chrzest jest zobowiązaniem, które winno w sercu chrześijanina rozbrzmiewać imperatywem wzywającym do nieustannego pogłębiania swojej wiary i zjednoczenia z Bogiem poprzez sakramenty, lekturę słowa Bożego i modlitwę.

Przewiń do góry