15 stycznia

wspominamy:
w rodzinie franciszkańskiej:
Bł. Jakub Villa, kapłan i męczennik z III Zakonu (f1304)
Nie znamy daty jego urodzenia. Wiemy natomiast, że urodził się w Perugii w rodzinie Łukasza Antoniego i Mustioli.
Łukasz Wadding, autor Annales Minorum, napisał o nim, że już ja­ko chłopiec zawsze wyróżniał się pobożnością, uczestnictwem we Mszy św. i zamiłowaniem do nauki. Jako młodzieniec, poruszony słowami Je­zusa: „Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem” (Łk 14,33), sprzedał wszystko, co miał, a uzyskane ze sprzedaży pieniądze przeznaczył dla ubogich, którym każ­dego dnia z wielką pokorą usługiwał i zaopatrywał ich we wszystko, co konieczne do życia. Ten zapał miłosiernej miłości jeszcze bardziej spotę­gował się, gdy młodzieniec wstąpił w szeregi III Zakonu. Wadding poda­je również, że Jakub był bardzo pobożnym kapłanem diecezjalnym oraz ekspertem w dziedzinie prawa, które studiował w Sienie.
Pewnego razu w Chiusi jeden z możnych tego miasta w trosce o swo­je interesy przywłaszczył sobie dobra miejskiego szpitala, w którym le­czono ludzi ubogich. Jakub znający się na prawie bronił biednych i cho­rych, najpierw przed trybunałem w Chiusi, a następnie w Perugii. Tak­że kuria rzymska przyznała mu rację, bronił bowiem praw tych, o któ­rych nikt się nie troszczył.
Takie rozwiązanie sprawy nie spodobało się panu z Chiusi, który w tym sporze został pokonany. Postanowił zemścić się na Jakubie. Iście szatańskim podstępem wprowadził w błąd przedstawicieli Chiusi, a Ja­kuba w barbarzyński sposób zamęczył ciosami siekier z rąk skrytobój­ców. Zdarzyło się to 15 I 1304 r. w Citta delia Pieve (Perugia). Jego grób stał się celem pielgrzymek, a chwała jego cnót wnet rozszerzyła się po­za Toskanię.
Papież Pius VII potwierdził jego kult.

W Kosciele Powszechnym:
W zakonie paulinów św. Pawła z Teb, nazywanego gdzie­niegdzie pierwszym pustelnikiem. Św. Hieronim poświęcił mu dziełko, ale wielu historyków przypuszcza, że nie jest to właściwa biografia i że wielki polemista posłużył się tu literacką fikcją, bo na wysoki piedestał pragnął wynieść życie pustelnicze. Jakkolwiek by było, paulini czczą Pawła z Teb jako swego patrona. Ma to ścisły związek z translacjami relikwii, dokonywanymi rzekomo w XIII i XIV w.
W Subiaco, we Włoszech, św. Maura, opata. Był ulubio­nym uczniem św. Benedykta. Grzegorz Wielki opowiada o nim w swych Dialogach. Natomiast późniejsza hagiografia, która jego życie i kult próbowała przenieść na teren Francji, uważana jest za tendencyjną.
W Steyl, w Holandii, bł. Arnolda Janssona, założyciela Towarzystwa Słowa Bożego (werbistów). Był synem licznej rodzi­ny małorolnego chłopa z Nadrenii, która wydała trzech kapłanów. Wyświęcony w r. 1861, Arnold zrazu w diecezji monasterskiej zajmował się Apostolstwem Modlitwy. Potem udał się do Holandii i tam właśnie założył seminarium misyjne. Już w r. 1879 pierwsi misjonarze wyruszyli stamtąd do Chin. W sześć lat później ufor­mowano nowe zgromadzenie. Nieco później powstał silny ośrodek w Modling pod Wiedniem, który wydał niebawem wybitnych etno­logów. Arnold zmarł w r. 1909. Beatyfikował go w r. 1975 Paweł VI.

Przewiń do góry