24 grudnia

wspominamy:
Wigilia Bożego Narodzenia, ostatni dzień adwentowych przygotowań. W skupieniu i skrusze wyczekujemy Tego, który ma przyjść. Prostujemy drogi życia i czynimy je gładkimi, spragnie­ni, aby wszyscy ujrzeli zbawienie Boże.

Tego samego dnia wspomnienie pierwszych rodziców: Adama i Ewy. Ojcowie Kościoła przeświadczeni byli o ich zba­wieniu, a niektórzy sądzili, że zstępując do otchłani, ich to przede wszystkim Chrystus pocieszał wieścią o zwycięstwie. Na Wscho­dzie czczono ich publicznie w niedzielę przed Bożym Narodze­niem; stąd to właśnie tu i ówdzie wspominano ich w przeddzień dnia, w którym obchodzimy narodziny Nowego Adama i kiedy Oblubienica-Kościół, zrodzony z Jego boku, weseli się tymi narodzi­nami.

W Annaya,w Libanie, bł. Józefa Sarbela Maklouf. Uro­dził się w ubogiej rodzinie w północnym Libanie. Wcześnie chciał wstąpić do maronickich antonianów, ale na skutek oporów praw­nego opiekuna uczynić to mógł dopiero w dwudziestym trzecim roku życia. Wtedy właśnie przyjął imię antiocheńskiego męczen­nika Sarbela. Po otrzymaniu święceń przez szesnaście lat wiódł życie w klasztorze, potem przez dwadzieścia trzy lata żył jako pus­telnik. Długie godziny trwał przed Najśw. Sakramentem. Zmarł w r. 1898, uważany przez chrześcijan i muzułmanów za ąaddis — świętego. Ciało po dziś dzień jest jak żywe. Maronickiego mnicha–pustelnika beatyfikował w r. 1965 Paweł VI.

Przewiń do góry