27 grudnia

wspominamy:
W rodzinie franciszkańskiej:
Bł. Macieja Nazarei, dziewica z II zakonu (1235-1320). Przyszła na świat około 1235 r. w Matelica koło Ankony (Włochy) w szlacheckiej rodzinie Nazzareich. Jej skądinąd dobrzy i zapobiegliwi rodzice pragnęli głównie szczęścia doczesnego i powodzenia swych dzieci. Dla zabezpieczenia przyszłości przeznaczyli ją pewnemu znamienitemu i bogatemu młodzieńcowi. Tymczasem Macieja wzrastała w latach i w łasce u Boga i ludzi, zupełnie nie myśląc o zamążpójściu. Przykład dwóch sióstr z Asyżu, Klary i Agnieszki, znany był także w Matelica i co więcej, powtórzył się. Pewnego dnia Macieja uciekła z domu i zapukała do furty klasztoru św. Marii Magdaleny do sióstr klarysek, prosząc je o przyjęcie. Ksieni, jej ciotka, odmówiła surowo i posłała po rodziców. Wnet do klasztoru przybył zirytowany ojciec, by siłą zabrać ją do domu. Wówczas Macieja obcięła swoje piękne włosy i zrzuciła bogate, szlacheckie odzienie. Trudno wyobrazić sobie gniew, rozpacz i szamotanie się ojca Maciei, gdy ujrzał tak córkę. Ta rzuciła się mu do stóp i płacząc, przepraszając i całując, błagała go o pozwolenie, by mogła pozostać u klarysek. Zmiękło serce ojca, zgodził się i udzielił błogosławieństwa. Mając 18 lat, rozpoczęła nowicjat, a przed pierwszą profesją część własnego majątku rozdała ubogim, drugą zaś przeznaczyła na konieczne remonty klasztoru. W ślad za nią inne panny weszły na drogę św. Franciszka i św. Klary W 8 roku życia zakonnego zmarła jej ciotka i s. Macieja jednogłośnie została obrana ksienią. Przez 40 lat była odpowiedzialną i gorliwą przełożoną klarysek – dobrym przewodnikiem duchowym, wielką mistyczką i roztropną organizatorką.  Żywiła głębokie nabożeństwo do Męki Pańskiej. Przez wiele lat w każdy piątek wiele cierpiała, ale też doznawała wielu uniesień. Na łożu śmierci 27 XII 1320 r. zachęcała współsiostry do wierności i błogosławiła je. Papież Klemens XII zatwierdził jej kult 27 VII 1765 r.

Również 27 grudnia Bł. Maria del Tránsito od Jezusa Sakramentalnego, dziewica z III Zakonu (1821-1885), założycielka Zgromadzenia Sióstr Tercjarek Misjonarek Franciszkanek Argentyńskich. Maria del Tránsito Eugenia de los Dolores Cabanillas urodziła się 15 VIII1821 r. w Santa Leocadia w Argentynie. Podstawowe wykształcenie zdobyła w domu rodzinnym, a później uczyła się w kolegium św. Teresy w Cordobie. Po śmierci matki w 1858 r. wstąpiła do III Zakonu św. Franciszka, w którym doskonaliła się w modlitwie i praktykach ascetycznych. Jednak pragnieniem jej serca było całkowite poświęcenie się Bogu i dlatego w 1859 r., składając swą profesję w III Zakonie, dobrowolnie złożyła także ślub dozgonnego dziewictwa. Rozważała też możliwość utworzenia zgromadzenia zajmującego się wychowaniem biednych i porzuconych dzieci. Przez rok, od marca 1873 r. do kwietnia 1874 r., przebywała w klasztorze Karmelitanek w Buenos Aires, a następnie do 1875 r. u wizytek w Montevideo. Obydwa klasztory musiała jednak opuścić z powodu kłopotów ze zdrowiem. Korzystając z pomocy franciszkanina o. Porreca, opracowała reguły własnego zgromadzenia. 8 XII 1878 r. wraz z dwiema towarzyszkami założyła Zgromadzenie Sióstr Tercjarek Misjonarek Franciszkanek Argentyńskich. 2 II 1879 r. wszystkie trzy siostry złożyły profesję zakonną. W rok później decyzją generała franciszkanów Zgromadzenie Sióstr Misjonarek zostało oficjalnie włączone do rodziny franciszkań-skiej. Zakon szybko się rozwijał. Duża liczba powołań umożliwiła jeszcze za życia założycielki otwarcie kilku kolegiów. Maria Cabanillas zmarła 25 VIII 1885 r. w Cordobie. Papież Jan Paweł II beatyfikował ją 14 IV 2002 r.

W Kościele powszechnym:

Świąteczne wspomnienie Jana Ewangelisty. Jak Jakub, jego brat, a także jak zaprzyjaźnieni Piotr i Andrzej zajmował się ongiś rybołówstwem. Niemal razem z nimi powołany został przez Pana i odtąd u Jego boku zajmował miejsce szczególne. W czasie ostatniej wieczerzy i pod krzyżem stał się powiernikiem spraw najintymniejszych oraz przybranym synem-opiekunem Jezusowej Matki. Stał się tym samym promotorem i wzorem dla dwóch najdo­nioślejszych nabożeństw: kultu Najśw. Serca Jezusowego i syno­wskiej czci Matki Najśw. Pojawił się również na tych kartach Ewangelii, które mówią o zmartwychwstaniu. Nad jeziorem Gene­zaret Pan wskazał mu przyszłość. Potem kilka razy pojawił się z Piotrem w Dziejach Apostolskich, a Paweł wspomniał go z oka­zji swego pobytu w Jerozolimie. Było to w r. 50. Dokładnej chro­nologii jego dalszego życia ustalić nie potrafimy, ale wczesna tra­dycja świadczy, że po pobycie Pawła w Efezie przybył do tego miasta Jan i że później jakiś czas spędził na wygnaniu na wyspie Patmos. W Efezie też zapewne powstała czwarta ewangelia, trzy Janowe listy i Apokalipsa. We wszystkich tych pismach jest za­równo prorokiem, jak teologiem i mistykiem. Zmarł prawdopodo­bnie na początku panowania Trajana, a więc około r. 100. Le­genda o męczeństwie u bramy Latyńskiej była wymysłem później­szym, powstałym może dla podniesienia prestiżu rzymskiego kościoła, poświęconego jego pamięci. W średniowieczu był patronem wszelkich pisarzy, a także uprawiających winną latorośl oraz tych, którzy trudnili się laniem świec.

W Rzymie św. Fabioli, wdowy. Zmarła w r. 399, pozo­stawiając Miastu przykład pokuty i miłosierdzia. Założycielka szpi­tala i schroniska dla biednych, jeździła także do Ziemi Świętej i korespondowała ze św. Hieronimem. On też nakreślił jej biografię.

W Sienie, w Toskanii, bł. Bartłomieja Tolomei, domini­kanina. Był świetnym kaznodzieją i gorliwym spowiednikiem, który wielu marnotrawnych synów przyprowadził do domu Ojca. Zmarł w r. 1348.

Przewiń do góry