Rozważania o różańcu cz. II

Jerzy Szyran OFMConv

 OWOCNOŚĆ MODLITWY RÓŻAŃCOWEJ

      Dziesiątki pokoleń świętych i błogosławionych osiągnęło chwałę nieba kontemplując tajemnice różańca. Bezgłośne powtarzanie kolejnych „Zdrowaś Maryjo” i zanurzanie swego serca w kolejne zbawcze wydarzenia, niesie ze sobą błogosławione owoce.

1. Owoce dla rodziny

Wspólne odmawianie modlitwy różańcowej w rodzinach jest skutecznym środkiem na:

  • utrwalenie pokoju na świecie;
  • budowanie jedności.

Rodzina gromadząca się każdego dnia na modlitwie różańcowej jest potężną siłą zdolną przemieniać społeczeństwa, narody i cały świat[1].

Modlitwa różańcowa wprowadza rodzinę w ducha kontemplacji, ponieważ łączy ona w sobie modlitwę ustną i kontemplację poszczególnych tajemnic, które angażują wyobraźnię i pamięć modlących się osób[2]. Służy to przede wszystkim odkrywaniu Chrystusa wraz z Maryją, która najlepiej Go poznała i jest zdolna ukazać człowiekowi Jego prawdziwe oblicze[3]. Rodzina uczy się kontemplacji przemieniającej wewnętrznie chrześcijanina, prowadząc go do chrystoformizacji, czyli odzwierciedlenia w sobie obrazu Chrystusa[4] 

2. Odkrywanie swego człowieczeństwa

     Poprzez kontemplację zbawczych tajemnic życia Jezusa i Maryi, człowiek poznaje i uczy się samego siebie. Odkrywa, że nie jest tylko częścią świata, ale odnajduje swój sakralny wymiar, zbawczy sens swego życia, pierwotny zamysł Stwórcy w odniesieniu do małżeństwa i rodziny. Przemierzając z Jezusem ziemię Palestyńską od Jordanu aż po Wieczernik w Jerozolimie, wsłuchując się w Jego nauczanie, patrząc na towarzyszące Mu znaki i cuda, rozpoznaje w Nim tego, za którym warto pójść i powierzyć Mu całe swoje życie, by stać się takim, jak On.  Wchodząc wraz z Chrystusem na Golgotę, uczy się sensu cierpienia, ofiary miłości i poświęcenia dla innych. Rodzina odnajduje altruistyczny wymiar swego bycia, w którym każdy jest tak samo ważny i każdemu należy się miłość, troska i szacunek. Napełniony zaś Duchem Świętym wraz z Maryją, kontempluje swą prawdziwą Ojczyznę − cel swej wędrówki.

     Z każdej zatem tajemnicy emanuje przykład Chrystusa (por. Mt 11,29) i wołanie Maryi zachęcające do podążania za Jej Synem (por. J 2,5). W tym kontekście każda tajemnica staje się również refleksją nad własnym życiem człowieka, który w tajemnicach Jezusa szuka odpowiedzi na swoje dylematy. Owa szkoła życia chrześcijańskiego znajduje swoje spełnienie także w przygotowaniu do przeżywania każdej Eucharystii. Dokonuje się to w kluczu trójstopniowym:

  • mistagogiczno-teologicznym, które obejmuje przypomnienie zbawczych wydarzeń, które co roku są wspominane i uobecniane w cyklu kalendarza liturgicznego;
  • moralno-duchowym, które zasadniczo obejmuje rachunek sumienia, który dokonuje się w zderzeniu rzeczywistości życia człowieka z życiem Chrystusa;
  • praktycznym, który polega na wyciszeniu i wejściu w klimat modlitwy.

W różańcu zatem wzajemnie przeplatają się tajemnice Boże i ludzkie. Naśladując bowiem Chrystusa wraz z Jego Matką, człowiek przemierza szlak swego życia, na Jego podobieństwo, „Istotnym znamieniem duchowości chrześcijańskiej jest wysiłek ucznia, by upodabniać się coraz bardziej do swego Mistrza (por. Rz 8,29; Flp 3,10. 21). Wylanie Ducha Świętego w chrzcie wszczepia wierzącego jako latorośl w krzew winny, którym jest Chrystus (por. J 15, 5), czyni go członkiem Jego Mistycznego Ciała (por. 1Kor 12,12; Rz 12,5). Tej istniejącej od początku jedności musi jednak odpowiadać droga coraz większego upodabniania się do Niego, które winno coraz bardziej ukierunkowywać postępowanie ucznia zgodnie z «logiką» Chrystusa: «To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie» (Flp 2, 5). Zgodnie ze słowami Apostoła trzeba «przyoblec się w Chrystusa» (Rz 13,14; Ga 3,27). Na duchowej drodze różańca, opartej na nieustannym kontemplowaniu – razem z Maryją – Chrystusowego oblicza, ten wymagający ideał upodabniania się do Niego jest osiągany przez obcowanie, które moglibyśmy nazwać «przyjacielskim». Wprowadza nas ono w naturalny sposób w życie Chrystusa i pozwala nam jakby «oddychać» Jego uczuciami”[5], uświęcając i uwznioślając swe życie[6]. W tym kontekście Matka Chrystusa poprzez kontemplację tajemnic różańca, staje się także matką każdej istoty ludzkiej — jego wychowawczynią, dopóki w nim nie ukształtuje się Chrystus, czyli człowiek nie stanie się obrazem i podobieństwem Boga (por. Ga 4,19).

3. Szkoła ascezy

    Jednym ze sposobów doskonalenia życia chrześcijańskiego jest asceza. Różaniec natomiast ze względu na swą strukturę wprowadza człowieka w ducha ascezy, która swym zasięgiem obejmuje całego człowieka:

  • umysł i wolę, które karmione treściami tajemnic różańcowych, odkrywają w nich i przyjmują niesione prawdy wiary;
  • zmysły, które przyjmują nowe jakości doznań, płynących z medytacji tajemnic różańca;
  • ciało, które podczas różańca ćwiczone jest w wytrwałości i zmuszane do pewnego wysiłku, poprzez rytmiczne powtarzanie określonych formuł modlitewnych.

Modlitwa różańcowa kształtuje zatem w człowieku ducha ascezy chrześcijańskiej, która należy do zasadniczych elementów życia duchowego[7].

 4. Apostolski wymiar różańca

     Przejąć się treścią różańca oznacza wejść na drogę apostolskiego działania, którego cechą charakterystyczną jest miłość do bliźniego, zdolność do działania i cierpienia za innych. Różaniec zatem ma charakter apostolski, gdyż wzbudza w modlących się potrzebę miłości i działania.

*  *  *

     Wchodząc w tajemnice różańca, człowiek odnajduje siebie, swoje miejsce w rodzinie i przysposabia się do ducha chrześcijańskiej ascezy, która stanowi złoty środek uświęcenia życia osobistego, małżeńskiego i rodzinnego. Uświęcenie siebie prowadzi do emanacji ad extram, która przejawia się w różnych formach apostolskiego działania.


[1] Por. Paweł VI, Adhortacja „Marialis cultus”. O należnym kształtowaniu i rozwijaniu kultu Najświętszej Maryi Panny, (dalej jako MC), Watykan 1974, nr 54.

[2] Por. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna, II-II, q. 83, a. 13, Warszawa 2000.

[3] Por. Jan Paweł II, List apostolski „Rosarium Virginis Mariae”. O różańcu świętym, (dalej jako RVM), Watykan 2002, nr 13. Por. także RVM, 16.

[4] Por. RVM, 9-17.

[5] RVM, 15.

[6] Por. RVM, 25.

[7] Por. RVM, 3.

Przewiń do góry