Szczęśliwego Nowego Roku

Szczęśliwego Nowego Roku

Słowa zawarte w tytule niniejszego artykułu, szczególnie dziś rozbrzmiewają we wszystkich językach świata. W słowach tych, niezależnie od kondycji poprzedniego roku, rozbrzmiewa nadzieja, że nowy rok będzie lepszy. Całość bowiem ludzkiego działania można zawrzeć w jednym haśle: poszukiwanie szczęścia. Człowiek pragnie szczęścia na miarę swoich dyspozycji duchowych. Stąd u każdego rozumienie szczęścia będzie bardzo zróżnicowane. Dla jednych zaspokojenie podstawowych potrzeb egzystencjalnych będzie już pełnią szczęścia, a dla innych miarą tego szczęścia będzie spełnienie swoich pragnień i aspiracji.

1.Szczęście

Zasadnym zatem wydaje się pytanie: gdzie szukać prawdziwego szczęścia. O jego prawdziwości zaświadcza jego uniwersalizm i obiektywizm. Każdy człowiek, który je odnajdzie, niezależnie od innych uwarunkowań, stanie się szczęśliwy.

1.1.Pożądanie szczęścia

Dekalog stanowi pewną normę ludzkiego postępowania, Człowiek jednak widzi w nim swego rodzaju kajdany, które ograniczają jego dostęp do szczęścia. Wystarczy poddać krótkiej analizie poszczególne przykazania i motyw ich przekraczania, by przekonać się o tym, że za każdym grzechem stoi źle pojęte źródło szczęścia.

  • I przykazanie: człowiek hołduje tym wartościom, które przynoszą mu wymierne szczęście tu i teraz. Stawia sobie bogów, którzy zaspokajają jego aspiracje i pragnienie spełnienia się w życiu doczesnym.
  • II przykazanie: imię Boga, choć jest święte, w wielu przypadkach stanowi rękojmię osiągnięcia szczęścia od zaraz. Stad tak często wzywane jest do czczych rzeczy.
  • III przykazanie: odpoczynek, dzień wolny, oddanie się swoim sprawom- to synonimy szczęścia. Nakaz święcenia dnia Pańskiego, który dla większości ogranicza się do pójścia na Mszę świętą jest swoistym ograniczeniem wolności i zabieraniem czasu wolnego.  
  • IV przykazanie: rodzice tak często już nie rozumieją młodego pokolenia i jego potrzeby szczęścia. Stad ograniczają młodych w wolności poszukiwania szczęścia na własną rękę. 
  • V przykazanie: śmierć drugiego człowieka może być szczęściem zabójcy. Nie zależnie, czy jest to odwet, nie chciane dziecko, czy upragnione dziecko, którego powstanie okupione jest śmiercią wielu innych istnień ludzkich. 
  • VI przykazanie: zaspokojenie ciała, odnalezienie namiastek upragnionej „miłości” dla wielu jest szczęściem.
  • VII przykazanie: pieniądze szczęścia nie dają, a jednak człowiek sięga po cudzą własność materialną i intelektualną, by zaspokoić swoje szczęście. 
  • VIII przykazanie: motywem wielu ludzkich słów, obmowy, kłamstwa, oszczerstwa także jest osiągnięcie osobistej satysfakcji i szczęścia. 
  • IX przykazanie: jego żona byłaby za mna szczęśliwsza, a i ja byłbym szczęśliwy.
  •  X przykazanie: gdybym miał to, co on – byłbym szczęśliwy.

Jak wiele można uczynić, by osiągnąć szczęście. Dla odrobiny subiektywnego i chwilowego szczęścia, człowiek zdolny jest złamać wszelkie zasady i popaść w stan niewoli grzechu.

1.2. Bóg źródłem szczęścia

Ludzkie szczęście ściśle wiąże się z nadzieją. Niemal całe ludzkie życie przepojone jest tą nadzieją, że osiagniemy szczęście nieprzemijające. Dla człowieka wierzącego głównym przedmiotem nadziei jest Bóg, który na wszystkich poziomach i we wszystkich wymiarach stanowi źródło ludzkiego szczęścia. W Nim bowiem spełniają się wszystkie oczekiwania człowieka: życie, zdrowie, względny dostatek, itd. Zabiegając o te wszystkie wartości, które mają dać szczęście człowiekowi, ostatecznie stajemy wobec Boga, który jest w mocy wyposażyć go w te upragnione dobra.

Ludzka egzystencja nie kończy się jednak na ziemskim bytowaniu. „Życie twoich wiernych zmienia się, ale nie kończy„ (Prefacja o zmarłych) – nasza nadzieja pełna jest nieśmiertelności. Tu właśnie dopełnia się ostateczne rozumienie chrześcijańskiej nadziei i szczęścia. Przejście z tego świata do wiecznej szczęśliwości jest ostatecznym wypełnieniem wszystkich ludzkich nadziei i końcem poszukiwania szczęścia, które znajduje on w Bogu.

1.3. Duch Święty pragnie ludzkiego szczęścia

Człowiek niczego bardziej nie pragnie niż szczęśliwego życia. Właśnie owo szczęście jest przedmiotem ludzkich pragnień. Człowiek jednak w swojej niewiedzy, naprawdę nie wie, gdzie leży jego szczęście, nie wie zatem również, czego naprawdę szuka. Wie, że szczęśliwe życie gdzieś istnieje, lecz nie wie, na czym ono polega. Stąd potrzebuje on Ducha Świętego, którego pragnieniem jest dać człowiekowi prawdziwe szczęście. Zamiast zatem szukać szczęścia na własną rękę i według własnych wyobrażeń, skierujmy do Boga prośbę o wielkie dobra, a Duch Święty będzie się w nas modlił o to, co właściwe (por. SS, 11) – o szczęście trwałe i nieprzemijające, zgodne z Bożym upodobaniem.

Szczęśliwe życie poza Bogiem i Jego normami moralnymi nie istnieje. Człowiek w poszukiwaniu swego szczęścia powinien oprzeć się na Duchu Świętym, który pragnie obdarzyć człowieka prawdziwym szczęściem i dobrami. które zaspokoją jego potrzeby.

2. Przed nami nowe

     Z początkiem roku przed oczyma każdego człowieka wyrasta nadzieja na nowe, lepsze, piękniejsze. To chyba naturalne dążenie do ciągłej przemiany i doskonalenia siebie i otaczającego nas świata.

1.2. Nowość życia

Każda chwila, każdy dzień, tydzień, miesiąc czy w końcu rok możemy obdarzayć przymiotnikiem „nowy”. Upływ czasu sprawia bowiem, że w oka mgnieniu „teraz” staje się przeszłością i odchodzi do historii, a przyszłość na moment staje się teraźniejszością, by zaraz także odejść do lamusa rzeczy przeszłych. Stąd każda chwila jest nową i od człowieka zależy, w jaki sposób ją wykorzysta: czy ta chwila przybliży go do tak upragnionego szczęścia? Zostawmy przeto bagaż przeszłości, który już nie należy do człowieka, a zatroszczmy się o „nowe”, by było za każdym razem lepsze niż „stare”. Wszystko bowiem  można udoskonalić i polepszyć dopóki żyjemy.

2.2. Przyoblec nowego człowieka

„To zatem mówię i zaklinam [was] w Panu, abyście już nie postępowali tak, jak postępują poganie, z ich próżnym myśleniem, umysłem pogrążeni w mroku, obcy dla życia Bożego, na skutek tkwiącej w nich niewiedzy, na skutek zatwardziałości serca. Oni to doprowadziwszy siebie do nieczułości [sumienia], oddali się rozpuście, popełniając zachłannie wszelkiego rodzaju grzechy nieczyste. Wy zaś nie tak nauczyliście się Chrystusa. Słyszeliście przecież o Nim i zostaliście pouczeni w Nim – zgodnie z prawdą, jaka jest w Jezusie, że – co się tyczy poprzedniego sposobu życia – trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości” (Ef 4,17-24).

Prawdziwe szczęście człowieka czeka na niego w głębokich komnatach zamku, do którego nie można wejść w „starym ubraniu” – trzeba przyoblec nowego człowieka – jak podkreśla św.. Paweł. Początek nowego roku może być doskonałą okazją do odnowienia – swoistej rewaloryzacji swego życia, w którym zawsze jest coś do odnowienia i przebudowania. Dopiero wtedy, wkraczając do oczyszczonego wnętrza własnego serca, krok za krokiem, jak w komnatach zamku opisywanego przez św. Teresę z Avila (por. Teresa z Avila, Zamek wewnętrzny), podążając za wskazaniami Ducha Świętego, wejdziemy do najgłębszego sanktuarium naszego wnętrza, w którym czeka Szczęście-Bóg.  Owo przeobrażenie się człowieka, św. Teresa ujmuje w obrazie metamorfozy jedwabnika morwowego, który z pełzającej po ziemi larwy, przemiania się w zdolnego do lotu motyla.

3. Znów minął rok

„Lata nasze przemijają, jak trawa, a Ty, Boże, trwasz na wieki” (Oficjum za zmarłych, Antyfona z Jutrzni). Coraz bardziej oddalamy się od daty naszych urodzin, a zbliżamy się do nieznanej daty naszej śmierci. Czy zatem jest to powód do szczęścia? Przemijalność człowieka została trwale wpisana w jego kondycję, jednak nadzieja nasza pełna jest Boga i to właśnie jest powód do szczęścia, gdy zostało ono ulokowane poza tym światem. Na tym świecie szczęście jest tymczasowe, o ile w ogóle jest możliwe. W Bogu szczęście jest zagwarantowane i wieczne.

Moja pieśń na dzień dzisiejszy

św. Teresa od Dzieciątka Jezus
(1 czerwca 1894)

Me życie jest cieniem, me życie jest chwilką,
Co ciągle ucieka i ginie.
By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko,
Ten dzień dzisiejszy jedynie!…

O jutro się modlić nie jestem ja w stanie,
Choć nie wiem, jak życie popłynie;
Dziś strzeż mnie, dziś broń mnie, dziś tylko, o Panie,
Przez dzień ten dzisiejszy jedynie.

Gdy myślę o jutrze, przejmuje mnie trwoga,
Tak smutno na łez tej dolinie;
Lecz próby ja pragnę i cierpieć dla Boga
Przez dzień ten dzisiejszy jedynie.

Przy Sercu Twym blisko nie smucę się znojem,
Ni walką, ni trudem — to minie;
Ach, weź mnie, o Jezu, i w Sercu skryj Twoim
Na dzień ten dzisiejszy jedynie.

Ach, skończy się wkrótce, to moje wygnanie,
Wiecznego blask zalśni mi słońca,
I śpiewać Ci będę na wieki, o Panie,
To ,,dzisiaj” bez kresu i końca.

Przewiń do góry